fbpx
.

9 komentarzy

Kac Vegas widziałem, całkiem fajny, ale nie na tyle, bym miał ochotę obejrzeć drugą i trzecią część. Aż tak mnie nie bawi oglądanie chlejących na umór facetów 😉

Kac Vegas jeszcze przetrwałam, choć to bardzo, bardzo nie mój gatunek, ale kolejnych części już zdzierżyć nie dałam rady, okazały się ponad moje siły dla tego typu… durnych produkcji, bo tego już chyba nawet komedią nie da się nazwać…
Do "Galerianek" przymierzam się od dłuższego, ale jakoś zabrać się nie mogę, nie wiem dlaczego, mimo, że obejrzałam "Bejbi Blus", który według wszelkich przesłanek, jest zrobiony w podobnym stylu i w skrócie mogę powiedzieć, że podoba mi się taki klimat. Jeśli nie oglądałaś, to polecam, daje kopniaka i zmusza do przemyślenia pewnych spraw.

Widziałam "Bejbi Blues" i dobrze wspominam, choć "Galerianki" są zrobione jednak ciut inaczej. Przynajmniej w warstwie wizualnej, która jest tutaj dużo bardziej surowa i oszczędna. Za to wymowa, kreacja postaci, realia – wszystko się zgadza.

Co do "Kac Vegas" – kontynuacja faktycznie była średnia do przebrnięcia 😉

Ja widziałam wszystkie części "Kac Vegas" i mam chyba słabość do tych facetów. I wiem, że to film opierający się na schemacie: chlanie do odcięcia, potem syndrom dnia następnego. Ale szczerze mówiąc – mam to gdzieś. Ja się śmieję, dobrze się bawię, czego tu jeszcze chcieć? 😉
Natomiast "Historię przemocy" widziałam daaawno temu, ale nie sądzę, żeby jeszcze kiedyś do niego wróciła.

Galerianki oglądałam na festiwalu w Niemczech, film zrobił duże wrażenie, wiele osób wzięło go bardzo dosłownie… Za to rozczarowała mnie aktorka grająca "początkującą galeriankę" – już nie pamiętam jak się nazywała. Odpowiadała na pytania po filmie, niestety publiczność interesowało samo zjawisko, poczas gdy ona chciała przede wszystkim opowiedzieć jak to jest gdy pierwszy raz człowiek całuje się przed kamerą…

Z tych trzech jedynie "Historii przemocy" jeszcze nie obejrzałam. Jeśli chodzi o "Galerianki" – mnie ten film średnio do gustu przypadł. Za to pamiętam jeszcze tak wiele lat obejrzany tytuł "Trzynastka". W fabule nieco podobny. "Kac Vegas" za to oceniłam podobnie. A druga część to po prostu była niby nowa historia na tym samym szablonie – tak naprawdę była to powtórka z rozrywki. Dlatego nic szczególnego. Także niezbyt lubię mało ambitne komedie, ale w tym "Kac Vegas" jest coś takiego,że film potrafi rozbawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *