KLAUDYNA MACIĄG
  • Główna
  • Sklep
  • Blog
  • Kim jestem?
  • PREZENTY DLA CIEBIE
  • Podcast
  • Współpraca
  • Copywriting
nauka włoskiego pierwsze kroki

Misja włoski: pierwsze kroki

Z językiem włoskim obcuję już dziesięć dni, przyszła więc pora na to, by opowiedzieć Wam o tych naszych słodko-gorzkich początkach, które powoli przeradzają się w głęboką fascynację i zaczynają dostarczać prawdziwej frajdy.

Kiedy ogłosiłam początek Misji włoski, wokół pojawiło się całe mnóstwo defetystów. „Bo z fiszek to się uczyć nie da”, „Tak bez kursu? Nie ma szans”, „Nie pojedziesz do Włoch, to się języka nie nauczysz”, „A gdzie gramatyka, do jasnej ciasnej?” i inne mądrości tego rodzaju błyskawicznie zalały moją skromną osobę, ale nie poddaję się takim złym emocjom. Bo – póki co – jestem pełna wiary, nadziei i pozytywnej energii, a do tego mam argumenty, by wszystkim tym siejącym zamęt odpowiadać.

A dlaczego? Zapraszam do lektury!

Pierwsze kroki z nauką włoskiego

Jak już wiecie, swoją przygodę z włoskim rozpoczęłam ze starterem wydawnictwa Cztery Głowy, w skład którego wchodzi:

  • 300 fiszek zawierających 560 słówek i zwrotów
  • 300 plików mp3 do pobrania
  • Membox
  • program do nauki w trybie online

Na moją codzienną naukę składają się kolejno: odsłuchiwanie fiszek w wersji audio na komórce, nauka i powtarzanie słów i zwrotów za pośrednictwem Memboxa – pudełka, które pozwala uczyć się na zasadzie quizu oraz wieczorne powtarzanie materiału przy użyciu programu mFiszki. Ten ostatni, choć bardzo przyjazny w użyciu i urzekający w swojej prostocie, posiada jedną gigantyczną wadę: dostępny jest wyłącznie w trybie online. Bardzo nie lubię nauki w przeglądarce – programy tego typu lubię mieć na dysku lub chociaż na komórce w formie łatwo dostępnej aplikacji. Początkowo tak mocno zniechęcało mnie to do nauki, że z programu nie korzystałam wcale. Dopiero z czasem dałam mu szansę, choć codzienne opieranie się na schemacie – wejść na odpowiednią podstronę fiszki.pl, wpisać kod, przejść na stronę z programem – jest mocno irytujące. Na szczęście jest to jedyne uchybienie w całym tym zestawie.

Co oprócz słówek i zwrotów?

Wśród kartoników ze słownictwem w pudełku znajduje się także kilkanaście niebieskich karteczek zawierających ciekawe porady dotyczące samej nauki. Niby nic, początkowo nawet nie zwróciłam na nie większej uwagi, a teraz trzymam je w jednym miejscu i co jakiś czas analizuję raz jeszcze, po to by w pełni wykorzystywać możliwości zestawu.

Jedna z rad dotyczy otoczenia się językiem. Jeżeli nie ma się możliwości wyjechać z kraju i w naturalnym środowisku chłonąć język, warto odpowiednie warunki stworzyć w swoim otoczeniu. Dlatego też od dziesięciu dni na mojej playliście królują włoskie hity, a ulubionym kanałem mojego dziecka i moim stał się RaiGulp, nadający bajki i seriale dla młodzieży w języku włoskim. Nie sprawia to, że moja wiedza językowa się pogłębia, ale za to pozwala osłuchać się z melodią języka i akcentem, co uważam za sprawę szalenie ważną. I szalenie przyjemną, o!

Pierwsze wrażenia

Misja włoski jest projektem-wyzwaniem lub też projektem-eksperymentem. Pozytywnie napędza mnie sama idea postawienia sobie wyraźnego celu i chęć przekonania się, na ile istotnym elementem w procesie poszerzania wiedzy językowej są fiszki. Z radością zauważam, że jeszcze nigdy do nauki nie przykładałam się aż tak bardzo i po raz pierwszy wykorzystuję materiały w stu procentach. Do tej pory przy nauce z fiszek zwracałam uwagę wyłącznie na słówka. Teraz doceniłam także zaproponowane na kartonikach zwroty, które pozwalają wykorzystać poznane słownictwo w praktyce. Nie mam pojęcia, jak mogłam dotychczas obywać się bez tego, ale dziś widzę, że dopiero przy okazji nauki włoskiego nauczyłam się w pełni wykorzystywać potencjał fiszek. Stąd właśnie bierze się moje przekonanie, że cała ta misja może okazać się sukcesem.

Ale jak będzie – zobaczymy. Trzymajcie kciuki!

Spodobał Ci się ten wpis? Polub Kreatywę na Facebooku:

Cześć! Nazywam się Klaudyna Maciąg i zajmuję się tworzeniem za pomocą słów. Na blogu znajdziesz treści dotyczące freelancingu, rozwoju, blogowania i prowadzenia firmy. Chcesz dowiedzieć się więcej? Sprawdź, kim jestem.

Sprawdź moje produkty:

  • Dziennik Wieloletni

    Dziennik Wieloletni – błękitny

    119,00 zł z VAT
    Kup w sklepie PSC
  • Dziennik Wieloletni

    Dziennik Wieloletni – czarny

    119,00 zł z VAT
    Kup w sklepie PSC
freelancing organizacja zarabianie w sieci samorozwój nauka języków prowadzenie firmy
PrevDom na jeziorze, Sarah Jio
Atlas: Doppelganger, Dominika SłowikNastępny

Mam dla Ciebie prezenty!

Zapisz się do newslettera i odbierz darmowe ebooki.

Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, a ich administratorem będzie Klaudyna Maciąg. Szczegóły: polityka prywatności.

Dzięki, udało się!

W swojej skrzynce mailowej wypatruj pierwszej wiadomości z prezentem powitalnym. 

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wiadomość wpadnie do [spamu], więc zajrzyj i tam. A jeśli chcesz mieć pewność, że moje wiadomości będą dochodzić, dodaj adres kontakt@klaudynamaciag.pl do zaufanych. 

.

11 komentarzy

justynaniedbala pisze:
23 marca 2015 o 13:14

In bocca al lupo! 🙂

Odpowiedz
Klaudyna Maciąg pisze:
23 marca 2015 o 14:08

Grazie! 😀

Odpowiedz
tommy™ pisze:
23 marca 2015 o 14:40

Gratuluję postępu! I dobrze, że nauka sprawia ci przyjemność 🙂

Odpowiedz
Klaudyna Maciąg pisze:
23 marca 2015 o 16:18

Dziękuję 🙂

Odpowiedz
AGNIESZKA DORSZ pisze:
23 marca 2015 o 17:40

A ja uważam, że dla chcącego nic trudnego 🙂

Odpowiedz
Klaudyna Maciąg pisze:
23 marca 2015 o 18:15

I taką postawę lubię 🙂

Odpowiedz
Dominika/Amatorka90 pisze:
24 marca 2015 o 08:01

Na pewno się uda 🙂

pozdrawiam!

Odpowiedz
Reger pisze:
24 marca 2015 o 14:13

Koniecznie muszę wypróbować tę aplikację. Uczę się włoskiego z duolingo jednak na dłuższą metę duolingo zaczęło mnie nudzić, a to może być dobra alternatywa do nauki języka obcego 🙂

Odpowiedz
Anne18 pisze:
25 marca 2015 o 16:24

Gratuluję i trzymam kciuki za dalszą naukę.

Odpowiedz
Paulina Chmielewska pisze:
28 marca 2015 o 18:40

A ostatnio właśnie się zastanawiałam jak tam Ci idzie i czy są już jakieś przemyślenia i wyniki. Dawaj znać na bieżąco jak idzie, to może sama wreszcie zmotywuję się do jeszcze bardziej regularnej nauki, bo u mnie to ostatnio baaardzo w kratkę wszystko a i do fiszek na nowo się przyzwyczajam! 😀
Dalej trzymam kciuki i wierzę, że Ci się uda! 🙂

Odpowiedz
Klaudyna Maciąg pisze:
31 marca 2015 o 22:43

Na pewno dam znać, dzięki za wiarę 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontakt

kontakt@klaudynamaciag.pl

Agencja Kreatywna Espelibro
Klaudyna Maciąg
NIP: 9492100679

Co to za miejsce?

Blog Klaudyny Maciąg. Blog o produktywności, rozwoju i prowadzeniu firmy. Znajdziesz tutaj treści przydatne dla freelancerów, blogerów i właścicieli małych firm oraz dla osób zainteresowanych samorozwojem i nauką języków.

POLITYKA PRYWATNOŚCI
REGULAMIN SKLEPU
Rife Wordpress Theme. Proudly Built By Apollo13

Koszyk