fbpx
.

4 komentarzy

Tak szczerze, to i ja bym dała tego typu książce wysoką poprzeczkę – bo dotyczy mnie, mojego okresu dorastania. Niestety jest bardzo trudno się przebić z tego typu tekstami, bo wiele ludzi utożsami się ze swoim minionym życiem i każdy chciałby przeczytać coś, co byłoby chociaż zbliżone, do tego, co pamiętamy – takie jest moje zdanie 😉 Ja pamiętam swój okres dorastania, pierwsze imprezy, zespoły a na Paktofonice się wychowałam i chyba pozostanę w swoich wspomnieniach, co nie znaczy, że nigdy nie przeczytam tej książki – może kiedyś… 😉

Czyli nie jestem jedyna. Podeszłam do tego tytułu z tym samym nastawieniem co Ty. Słowa-klucze mnie do niej przyciągnęły. Zabrałam się jak tylko wpadła mi w ręce i… po kilkudziesięciu stronach odłożyłam. Na lepszy moment – tak zakładam. Póki co wcale mnie do niej nie ciągnie. Toporna w odbiorze.

Powiedziałam sobie, że jeśli ta książka spodoba się Tobie, to dam się na nią namówić. Niestety widzę, że autorka nie wykorzystała potencjału drzemiącego w tej lekturze, zatem nie będę po nią sięgać. Szkoda, wielka szkoda…
P.S. Nie wiem, dlaczego Twoje nowe posty nie pokazują mi się w ulubionych, dlatego muszę ponadrabiać trochę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *