.

9 komentarzy

Też planujemy wysłać naszą Małą na zajęcia muzyczne/rytmiczne. Również ze względu nas to, że córka uwielbia muzykę (jak pewnie każde dziecko), uwielbia inne dzieci (a nie chodzi do żłobka), uwielbia ruch (a pogoda jest taka, że nie zawsze można wyjść i pobiegać).
Córka zawsze szeroko się uśmiecha i bardzo się cieszy, gdy włączam ZET Kids i zaczynam z nią tańczyć. Tak więc nie spodziewam się, że jej się nie spodoba. Choć możemy mieć problem z wyborem grupy. Są dwie: 6 miesięcy do 2 lat, i od 2 do 4 lat. Córka ma 21 miesięcy, więc na pewno bliżej jej do 2 lat, niż 6 miesięcy, ale jednak 2 jeszcze nie skończyła, do 4 tym bardziej daleko.
Ale to szczegóły. Ważne, że będzie miała się gdzie wyszaleć z innymi, nawet w okropne pogodowo dni. Raz na tydzień taka atrakcja? Wg mnie – w sam raz.

Bardzo chcieliśmy zapisać młodszą córkę na rytmikę dla dwulatków, ale ojazało się, że w naszym mieście czegoś takiego nie ma. Zostaje wyłącznie piłka nożna. Starsza chodzi na tańce do MDK i bardzo lubi swoje zajęcia. Uważam, że tego typu zajęcia to świetna sprawa, zwłaszcza gdy pogoda nie dopisuje i nie można bawić się na świeżym powietrzu. Oczywiście popadanie w przesadę również nie jest dobrym rozwiązaniem.

U nas był balet, teraz jest basen. Nic więcej, Tosia jest popołudniami tak zmęczona, że nie wyobrażam sobie, żeby miała chodzić na coś jeszcze.

Zgadzam się, że najważniejszy jest umiar. Nie wyobrażam sobie żeby dziecko codziennie miało zajęcia dodatkowe i jeszcze nauka do szkoły. Ale wiem, że zajęcia dodatkowe są ważne i bardzo rozwojowe!

Moj synek ma pol roku. Moze ktos powie ze to przesadza, ale chodzimy raz w tygodniu na Gordonki i na Musical Babies. To muzyczne zajęcia wyrabiający poczucie rytmu i muzykalność, te drugie w języku angielskim. Ale przede wszystkim okazja dla malucha by spotykał sie z innymi dziećmi. A wierzcie mi – przepada za tym! Skoro tak sie super bawi, to nie widze przeszkód. Gdyby nie był tak otwartym dzieckiem, płakał lub chórowal – to oczywiscie bysmy zrezygnowali.

„Chcemy dać dzieciom to, czego nie mieliśmy.” – Nie zapominajmy, że jednocześnie przypadkiem zabieramy im to, co mieliśmy, a co było piękne i dzięki czemu jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Szukajmy złotego środka. 🙂

Bardzo ciekawym sportem jest szermierka – zwłaszcza dla chłopców. Nie tylko uczy sprawności fizycznej, ale także rycerskich postaw.
Warta uwagi jest też kaligrafia – uczy systematyczności, podobno odpowiednio stymuluje mózg, ale także z przyczyn praktycznych warto się jej uczyć. Ładnym pismem można zaskoczyć i zaimponować innym (zwłaszcza w czasach komputerowych).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.