.

36 komentarzy

Oglądałyśmy większość z nich 😀 Też uwielbiamy teleturnieje. Lubimy też "Postaw na milion". Można czasem dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy 🙂

Buziaczki! ♥
Zapraszamy do nas 🙂
rodzinne-czytanie.blogspot.com

No a Milionerzy gdzie? Też uwielbiam Jeden z 10-ciu, ale z tym posiadaniem ogromnej wiedzy to przesada – często pytania tam są na poziomie szkoły podstawowej, a uczestnicy reprezentują godną podziwu ignorancję

Nie lubię Milionerów, za dużo tam gadania, za mało sensownych pytań 😉

W '1z10' muszą być też łatwe pytania, coby widz miał się czym zająć. Jakby były za trudne, mało kto by to oglądał. No a wpadki faktycznie się zdarzają, jak każdemu, kto się stresuje przed kamerami. Znam kilka osób, które tam występowały i każda straciła szansę na czymś, co wiedziała. przed telewizorem jednak odpowiada się najłatwiej 😉

właśnie miałem pytać, gdzie są Milionerzy? ranking do poprawki 😉
jesli chodzi o pytania przez telefon – osoba, do której dzwoniono siedziała w pokoju obok, bez dostępu do neta – potwierdzone info.

O, to nawet nie wiedziałam. W takim razie chciałabym, aby i dziś leciał 🙂

A 'Milionerów' oglądałam, ale nie lubiłam, więc w rankingu się nie znajdą 😉

Znam wszystkie i bardzo je lubiłam, szkoda, że teraz już ich nie ma. Wydaje mi się, że piraci byli kręceni w Bydgoszczy 🙂

Nie chcę nawet myśleć o dniu, w którym Tadeusz Sznuk nie będzie w stanie poprowadzić "Jednego z dziesięciu" 🙂 Uwielbiam sam teleturniej, jak również tego sympatycznego prowadzącego 🙂

Wydaje mi się, że jeszcze po latach gdzieś go widywałam. Myślę jednak, że dziś bym go nie oglądała – w sumie aż nazbyt przypomina te wszystkie dziwne programy, w których trzeba odgadywać słowa i w których do prowadzących wiecznie dzwonią jakieś zboki 😉

No, ale wtedy…. Wtedy to był szał. To było coś!

Bardzo się cieszę, że przypomniałaś o "5×5". Lubiłam to. Grałyśmy z siostrą potem podobnie układając słowa.
"Kogo witam, kogo goszczę" bardzo mnie irytowało, ale okazało się zapamiętywalne i przeszło do historii, hi, hi.
"1 z 10 " zdecydowanie rządzi! 😉
Były jeszcze kiedyś "Duety do mety", średnio pamiętam, ale tam chyba zawodnicy skakali po planszy, mieli pytania i zadania.

"Jeden z dziesięciu" to mój faworyt 🙂 Do tej pory czasem oglądam ten teleturniej. Pamiętam, że bardzo pasjonowałam się "Awanturą o kasę" 🙂

Jeden z dziesięciu uwielbiam i oglądam każdy odcinek odkąd pamiętam. Mam w planach nawet osobny post o nim. Na awanturę o kasę też zdarza mi się od czasu do czasu zerknąć. Koło fortuny pamiętam, ale już w wersji z Krzysztofem Tyńcem jako prowadzącym ( pierwsza wersja to był Wojciech Pijanowski i Magdalena Masny, ale nie oglądałam wersji z nimi. W moim rankingu na pewno będzie ten pierwszy do + Familiada i kilka innych teleturniejów z mojego dzieciństwa.

Pewnie, że pamiętam, to w końcu wielki klasyk 🙂 Ale Wielka gra miała formułę, która nie do końca mnie przekonuje – tam po prostu pojawiali się spece w jakichś dziedzinach. Ja wolę konkursy wymagające bardziej ogólnej wiedzy.

Ach, Koło Fortuny to był hicior 🙂 kojarzą mi się z dzieciństwem. Zdziwił mnie brak Milionerów, ale skoro to podsumowanie subiektywne to jasna sprawa 🙂

Części z nich (Piraci, 5×5) w ogóle nie kojarzę, ale 1 z 10 uwielbiam i bardzo często oglądam. Kiedyś nawet myślałam nad udziałem, ale do telewizji to ja się jednak nie nadaję 🙂 Jeszcze jak byłam mała to uwielbiałam teleturniej Dzieciaki z klasą, który prowadziła moja ulubiona Martyna Wojciechowska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.