fbpx
.

17 komentarzy

Ja też lubię Zanim się pojawiłeś, ale jak tylko zobaczyłam, że będzie kontynuacja to w ogóle się nią nie zainteresowałam. Dla mnie pisanie takich skończonych już historii jest bez sensu, dlatego nie zamierzam sobie nic psuć tylko będę czekać na kolejną książkę Jojo Moyes 🙂

Wszyscy zachwycają się "Zanim się pojawiłeś", ale podobnie jak Ty – nieco mniej (a niekiedy bardziej) entuzjastycznie wypowiadają się o kontynuacji. Po "Zanim się pojawiłeś" sięgnę na pewno, a nad "Kiedy odszedłeś" pomyślę. Szkoda, że autorka tak zawiodła.

Mimo że trochę zniechęciłaś mnie do tej, książki, o której docelowo jest ten krótki wpis, to chętnie sięgnę po te poprzednie części. Ciekawa jestem cóż to ;).

O nie, dlaczego. Nie chce się zawieść na autorce którą uwielbiam. To będzie niesprawiedliwe. Ale i tak poddam się wyzwaniu i przeczytam książkę. Najwyżej zmienię swoje priorytety 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *