fbpx
.

19 komentarzy

Jestem na 7 rozdziale niezgodnej, ale czytam po ang bo chcę język trochę poćwiczyć. Wcześniej oglądałam filmy i bardzo mi sie podobały 😉

O serii dowiedziałam się jakoś przy premierze ekranizacji i obiecałam sobie, że jak mi trafi w ręce, to zajrzę. Na oko wyglądało mi to na coś w rodzaju dystopii a la "Igrzyska śmierci" — czy faktycznie widać tam inspiracje? Rozumiem też jakoś, że autorzy wybierają te nastolatki: bunt młodości przekłada się wtedy na antysystemowy bunt, rewolucję wywołują osoby, które można opisać tak, żeby pokazać, jak mało wiedzą o tym, że te rewolucje później zjadają własne dzieci — tak przynajmniej mi się wydaje, bo to faktycznie jakoś symptomatyczne :-).

Wielkich podobieństw do "Igrzysk" nie widzę. A jeśli już są, to raczej wiąże się to z wyznacznikami gatunkowymi, czyli skoro i jedno, i drugie jest dystopią, to ma jakieś jej charakterystyczne cechy.

Może właśnie też dlatego w obu seriach mamy młodą dzielną bohaterkę. I w tym miejscu Twoje wyjaśnienie brzmi nawet całkiem przekonująco, ale nie zmienia to faktu, że trochę mam już dość takich książek.

Co do powieści tego typu mam podobne odczucia, tzn. swego czasu zgromadziłam sporo historii o wojujących nastolatkach, ale teraz jakoś mi nie spieszno do czytania o nich. Ale "Niezgodną" mam, więc pewnie prędzej czy później zmobilizuję się do lektury.

Ja przeczytałam całą serię za jednym zamachem, tak mnie pochłonęła proza Roth. Masz rację, wiele można zarzucić, ale książka jest przyjemna w odbiorze. Potem wybrałam się do kina i niestety wszystkie pozytywne wrażenia się rozmyły. W tym przypadku nie jestem fanką filmów.

Niezgodnymi się chyba tylko osoby, które pasują do kilku frakcji. Ci, którzy nie pasują do żadnej są po prostu bezfrakcyjni, o ile dobrze pamiętam.

Mi książka też się podobała jako czytadło (brakuje mi logiki w wielu rzeczach), przy czym miałam większy problem niż Ty – dostałam od mamy na Gwiazdkę wersję trylogia i powieść "Cztery" jako jedna książka. 🙂 Pierwszą część pochłonęłam, ale jakoś do kolejnej nie mogę się przekonać. Obejrzałam już adaptację, więc może teraz łatwiej będzie mi się czytać. Ciekawa jestem, co Ty o niej powiesz, bo obawiam się, że jest to kolejna seria, której jakość leci w dół z każdą kolejną częścią.

Z tymi bezfrakcyjnymi możesz mieć rację, sama się zawahałam, pisząc to zdanie, bo słabo mi ten motyw "siadł" w pamięci 😉

Niestety, obawiam się, że rzeczywiście kolejne tomy spodobają mi się mniej – już się do tego w seriach przyzwyczaiłam.

Próbowałam przebrnąć przez tę pozycję ale nie dałam rady. Jak dla mnie zbyt podobna do "Igrzysk śmierci". Całe szczęście książkę pożyczyłam od kuzynki a nie kupowałam własny egzemplarz bo tak zalegałaby u mnie na półce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *