fbpx
.

19 komentarzy

Książka wygląda na fantastyczną i na pewno pobudza kreatywność 🙂 Autor mówi również, żeby wziąć kąpiel, a temu nigdy nie odmawiam! 😉 Na pewno się pokuszę, znasz inne książki tego typu?

Ja nie przepadam za takimi książkami, mam wrażenie że nadają się dla osób, które nie mają co zrobić ze swoim czasem. Niby pobudzają kreatywność, ale jest to dla mnie trochę wymuszone pobudzanie. Za to bardzo lubię kolorowanki dla dorosłych :D.

oneofthebillion.blogspot.com

I nie uważasz, że kolorowanki są stworzone dla osób, które nie mają co zrobić ze swoim czasem? 🙂 Przecież wymagają większego nakładu czasu i jeszcze dają człowiekowi znacznie mniej 😉

Zgadzam się z tym, że założenie książki kłóci się z tym, jakie zadania w niej przewidziano. Myślę, iż jest ona dobrym sposobem na zwalczenie nudy, ale na pewno nie motywacyjnym kopniakiem. Nie przemawia do mnie, poza tymi ćwiczeniami pisarskimi, bo ich jestem ciekawa.

czytelnicze-recenzje.blogspot.com/

Zakup tony książek i wyjazd do Japonii mi się bardzo podoba 😉
Marzenia są po to, aby je spełniać, a każdy jeden nawet malutki krok nas przybliża do ich realizacji 🙂

Po tytule twojego wpisu spodziewałem się książki na temat rozpoczęcia ćwiczeń fizycznych. Jak bardzo się cieszę, że to nieprawda! Muszę się z tobą zgodzić. Nie jestem pewny, czy "Po prostu zacznij" pomogłoby mi ruszyć się z miejsca i zająć się tym, czym powinienem. Pochwalić muszę za to kreatywne podejście — dzięki nie mu książka nie zanudza. Patrząc na te wszystkie zdjęcia, muszę to powiedzieć: masz bardzo ładny charakter pisma!

Klaudyno,
czytajac Twój wstęp, zaczęłam się obawiać, że ksiażka Crutchley'a stała się źródłem Twojego rozczarowania, ale szczęścliwie moje przypuszczenia rozwiał drobiazgowy i niezwykle pomocny opis Twoich początków, wskazywanych przez autora. Często, będąc w księgarniach przeglądałam podobne wydawnictwa i muszę przyznać, że podchodziłam do nich sceptycznie, ponieważ byłam przekonana, że bazują na prostym schemacie, sprowadzającym się do wykonywania prostych poleceń, ale o dziwo – nie. Przesłanie autora ma w zasadzie wartość, ale raczej jako wskazówka, a nie wydaje mi się, żeby któreś z ćwiczeń skłoniło mnie do przezwyciężenia bariery paraliżujacego mnie strachu. Raczej silniejszym bodźcem jest po prostu presja czasu i poczucie odpowiedzialności, natomiast jako instrument poznania samego siebie, czy właśnie wyzwolenia kreatywności – "Po prostu zacznij" wydaje się być znakomite.

Najbardziej ciekawi mnie właśnie jej aspekt introspekcyjny, ponieważ takiego dopatruję się w Twoich mapach myśli i… makabrycznych historiach! Nieszczęsny Adam 😀 😀 😀
A Twoja lista rzeczy zrealizowanych bez baczenia na koszty – poruszajaca aż do rdzenia jestestwa. Klaudyno – jest niewyobrażalnie Piękna, jako dowód Twojej miłości do Bliskich, wrażliwości, ale umieściłaś w nim punkt, który ocienił mi myśli smutną refleksją… Mam nadzieję, że na tę jedną rzecz nie wystarczy Ci puli środków – chyba, że miałoby Cię to uszczęśliwić <3

A z bazgroleniem – mam zupełnie tak samo. Raczej prowadząc meandry kresek wpadam w wir bojaźni, niż się uwalniam. 😉

Dziękuję za mądry wpis i zwrócenie mojej uwagi w kierunku książek wzgardzanych <3

Ale super! Bardzo mi się ta książka spodobała! Zwykle do takich rzeczy nastawiona jestem sceptycznie, a tu zaskoczenie. Tylko nie wiem, czy mnie cokolwiek jest w stanie zmotywować. Próbuję pisać magisterkę i zawsze kiedy do niej siadam, nagle cały świat staje się baaardzo interesujący 😛 Pozdrawiam! Marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *