.

48 komentarzy

O matko, jakie piękne… Zazwyczaj boję się wchodzić do sklepów papierniczych bo kocham takie produkty całym sercem i nigdy nie potrafię się zdecydować, najchętniej wyniosłabym wszystko…
Dzięki za inspiracje, może tak będzie mi łatwiej coś wybrać- choć oczywiście wszystko wydaje się mówić "weź mnie!".
Pozdrawiam 😉

Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nic nie zamówiłam na Alliexpress. Przedstawione przez Ciebie rzeczy wyglądaja pięknie. Z przyjemnością przygarnełabym wszystkie produkty i cieszyłabym się na ich widok jak małe dziecko, że aż szkoda byłoby mi ich użyć.
Natalia

Wybralas naprawde wiele ciekawych rzeczy ale jakby popatrzec na cene to… sie nie oplaca. Nie dam za zeszyt 20 zl, czasami w sklepach za 5zl mozna zdobyc podobny ^^ Albo po prostu sobie podobny zrobic samemu. Niektore rzeczy owszem sama bym chciala i to abrdzo ale cena jest nieatrakcyjna na nasze zarobki 😉 pozdrawiam!

A przynajmniej większość, Klaudyno 🙂 Bo kilka plannerów jest w cenie podobnej do naszych, chociaż też trochę tańszych. Natomiast wszelkie długopisy, naklejki i inne popierdółki to taniocha ogromna. Kocham Alie kupuję tam większość rzeczy 🙂

Fakt, zaczęłam wpis od plannerów, a niektóre z nich nie są tanie, ale i tak nie wypadają drożej od naszych odpowiedników. Wiadomo, że zwykły zeszyt można kupić za parę zł, ale one zwykłe nie są 🙂

Klaudyno, co Ty mi zrobiłaś!? Zachorowałam na ten skórzany notatnik z kołem sterowym i kotwicą… W szafie leży 5 tego typu (typ filofax, jak to nazywam – chociaż oryginalne filo są wg mnie strasznie drogie i równie brzydkie) +jeden w użyciu jako autorska wersja mixu kalendarza i bujo. I jak żyć teraz? Po co mi siódmy? Ale – z drugiej strony – jak sobie go odmówić kiedy jest taki… mój? I woła do mnie: "przygarnij mnie?"

No dobra, ten będzie ostatni:) Tylko nie pokazuj już nic więcej, dobra?

A tak swoją drogą, jak on się sprawuje? Nie traci jakoś na jakości ta "skóra?

Nie, wszystko jest jak najbardziej w porządku. Tyle że ja go głównie trzymam na półce i używam tylko przez chwilę rano. Nie wiem, czy przetrwałby w torebce i plecaku przy ciągłym używaniu itd.

Miałam nadzieję, że po powrocie do Polski skończy się zamawianie z Chin, wciąż coś z ebay przychodzi. Ale nie, po co… uzależnienie będzie trwało a ja będę żreć wykładzinę z podłogi, byle mieć kasę na te cuuuudaaa! <3

Och! Klaudyno! O-sza-la-łam! 😀 Na początku chciałabym wyrazić swój podziw dla Ciebie i Twojej cięzkiej pracy <3 Poświęciłaś naprawdę mnóstwo czasu i uwagi, byśmy mogli teraz zachwycać się wszystkimi tymi bajecznymi drobiazgami. Dziękuję!

Wiesz, że tak, jak i ty należę do wielbicieli artykułów papierniczych, które nęcą estetyką, barwnością i pomysłowością, a tych przymiotów nie można odmówić przedstawionym przez Ciebie przedmiotom. Najbardziej zauroczyły mnie urocze karteczki, notesiki, naklejki i nakładki indeksujące ze słodkimi postaciami (do moich faworytów należy Totoro, ale kociaki i wesoła menażeria mają nieodparty urok). Natomiast niekwestionowanym zwycięzcą jest tęczowy długopis lizaczek <3 O każdym z przedmiotów mogłabym coś napisać i oczywiście dodać – "Chcę!" 🙂

Wygrałaś zakład – nie korzytałam jeszcze z drewnianego notatnika 😀

Ach, kochana, tak sądziłam, że spodoba Ci się ten wpis. Mało kto tak rozumie moje zamiłowanie do akcesoriów papierniczych 🙂

Pocieszę Cię – ja z drewnianego też nigdy nie korzystałam.

Za każdym razem, kiedy spodoba mi się jakiś notes na Ali, kosztuje tyle, co Moleskine, albo coś z Papierów Wartościowych, więc odpuszczam. I ten post szybko opuszczam, bo jak go zobaczy moja córka, puści mnie najpewniej z torbami

Czuję się absolutnie obezwładniona fajnością i cudownością tych gadżetów! Obudziłaś we mnie uśpioną skłonność do efektownych i uroczych drobiazgów, które w teorii mają szansę do czegoś się przydać 😉 Aż nie potrafię wybrać, co podoba mi się najbardziej, dostałam oczopląsu 🙂 // Olu

Kupuję na Ali już ze dwa lata. Regularnie. Na poczcie mnie już dobrze znają 😉

Jeżeli chodzi o jakość, to zawiodłam się chyba tylko na jednym czy dwóch produktach do kuchni, reszta bardzo w porządku 🙂

Uwielbiam takie rzeczy! Sama też często przeszukuję ali w poszukiwaniu takich rzeczy, bo są bardzo przydatne w scrapbookingu. Ostatnio jednak szukam foremek do robienia odcisków z masy.

O matko! Jakie fajne rzeczy z Ali! Ja ostatnio kupuję ale to hurtem do biura na alibiuro.pl, ale chyba przez ten artykuł zacznę do domu zamawiać masowo tego typu rzeczy. Córki i żona oszaleją haha

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.