Kiedy przed rokiem zapoznałam się ze znakomitą Kobietą bez twarzy, nazwisko Anny Fryczkowskiej na stałe zagościło w mym umyśle z etykietką „wyczekiwać kolejnej książki”. Z wielką radością przyjęłam więc wieść o publikacji nowego kryminału, który miał być…

Czytaj dalej

Czytaj dalej

1/1