• Beta, Rachel Cohn

    Beta, Rachel Cohn Oryginał: Beata Wydawnictwo: Czarna Owca Rok wydania: 2013 Stron: 316 Gatunek: sci-fi Nie wiem co myśleć. Spędziłam dwa dni w towarzystwie młodzieżówki z przesłaniem, która zbiera same skrajne opinie i która namieszała w mojej głowie. I pozytywnie, i negatywnie. Bo i słaba jest, i interesująca jednocześnie. Nie jestem ani miłośniczką, ani specjalistką w fantastyce i antyutopiach, ale nawet ja potrafię dostrzec, że oryginalnością pomysłów to pani Rachel Cohn nie grzeszy. Takie motywy już były…

  • Spóźnieni kochankowie, William Wharton

    Spóźnieni kochankowie, William Wharton Oryginał: Last Lovers Wydawnictwo: Rebis Rok wydania: 2011 Stron: 352 Martwiłam się przy okazji kilku ostatnich recenzji, że coś jest nie tak z moją wrażliwością i nie płaczę wtedy, kiedy podobno wszyscy płakali. I wtedy przypomniałam sobie o polecanych przez męża Spóźnionych kochankach. Całkiem niedawno przeczytałam 1/3 tej powieści i odłożyłam na półkę, czekając na odpowiedniejszy dla niej czas. Czas ten nadszedł, a ja siedzę i walczę…

  • Kolory tamtego lata, Richard Paul Evans

    Kolory tamtego lata, Richard Paul Evans Oryginał: The Last Promise Wydawnictwo: Znak Rok wydania: 2011 Stron: 352 Gatunek: obyczajowa Cieszę się, że nie sięgnęłam po tę książkę zaraz po zakupie, jakieś dwa lata temu. Potrzebowałam jej właśnie dziś, właśnie teraz. Problemy się nawarstwiają, choroba atakuje, a zimno przenika przez ściany. I nagle lekarstwo znajduje się samo. Spontanicznie sięgam na półkę, po to, by Richard Paul Evans…

  • Zamek z piasku, Magdalena Witkiewicz

    Zamek z piasku, Magdalena Witkiewicz Wydawnictwo: Filia Rok wydania: 2013 Stron: 284 Gatunek: obyczajowa Okładka głosi, że Zamek z piasku, to opowieść o miłości, małżeństwie, pragnieniu dziecka, samotności i pożądaniu. Nie jest łatwo zgłębiać takie historie, kiedy zna się z życia podobne opowieści. Opowieści sfrustrowanych par, w których ona robi wszystko, by zajść w ciążę, a on po jakimś czasie zaczyna czuć się jak maszyna uruchamiana w określonym dniu miesiąca… Magdalena…

  • Klaudyna w Paryżu, Colette

    Z tym książkowym wcieleniem mojej osoby nie da się nudzić! Klaudyna wciąż wywija numery, wciąż puszy się i wdzięczy, wciąż śmieszy i irytuje. Moja miłość do bohaterki nie przygasa, choć trzeba przyznać, że Klaudyna z Montigny (recenzja) miała nieco więcej ognia niż Klaudyna paryska. Nasza bohaterka dorośleje i zmienia otoczenie (i to na jakie! Wielki Paryż!), a jej iskra jakby gaśnie. W jej rozmyślania wkrada się melancholia, jej kruche ciałko…