Spotkanie z Marcinem Mellerem i inne ważne wydarzenia

Parę dni temu w częstochowskiej księgarni Świat Książki miało odbyć się spotkanie z autorami popularnej ostatnio książki – Gaumardżos!. Niestety, na miejscu stawiła się tylko 1/2 składu – Marcin Meller. Z ważnych przyczyn zabrakło współautorki – Anny Dziewit-Meller, ale mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś nadarzy się okazja, aby poznać i tę panią. Bardzo jestem ciekawa, jak wyglądają spotkania, gdy uczestniczy w nich ta niezwykła para. Na pewno ciekawie się uzupełniają 🙂 Niemniej, Marcin Meller znakomicie poradził sobie z częstochowską publiką i ze spotkania wyniosłam same miłe wspomnienia. Co prawda umieszczono nas w pierwszym rzędzie, co było dla mnie okrutnie stresujące, ale w ostatnim czasie w większych wydarzeniach brałam udział, więc jakoś udało mi się to przetrwać.

Jakiś czas temu brałam udział w ciekawej dyskusji na temat podróżniczych marzeń. Każdy z nas miał podać pięć miejsc, w które chciałby się udać. Ja wymieniłam wówczas Serbię, Gruzję, Australię z Nową Zelandią, Irlandię i Indie. To jedne z najbardziej fascynujących mnie miejsc na kuli ziemskiej, a po spotkaniu z Marcinem Mellerem Gruzja na mej liście oznaczona została kolorem czerwonym, pogrubiona i podkreślona. O ile wcześniej było to dla mnie jedynie małe pragnienie, o tyle teraz stało się ono celem. I wierzę, że kiedyś uda mi się ów cel zrealizować 🙂

Panie Marcinie – dziękuję za inspirujące spotkanie!

Korzystając z okazji, chciałabym wspomnieć o ważnym wydarzeniu, które sprawi, że na kilka dni zniknę z blogowego świata. Otóż, w środku tygodnia wybywam z narzeczonym do spa w Kołobrzegu. Tak się złożyło, że spontanicznie wzięłam udział w pewnym konkursie, organizowanym przez KJG Company oraz mój ukochany klub żużlowy i… wygrałam 🙂 Tak więc pakuję książki, chwytam krem z wysokim faktorem i wybywam do Diva Spa. Życzcie mi – abym nawdychawszy się jodu – wróciła wreszcie do zdrowia 🙂

0 komentarzy

Oj tego spotkania ogromnie ci zazdroszcze! Tak bardzo bym chciała posłuchać o Gruzji!
Życzę ci udanego wypoczynku, pięknej pogody i abyś wróciła szczęśliwa i w pełni zrelaksowana!
Pozdrawiam!

U mnie tez było spotkanie, ale oczywiście nie mogłam uczestniczyć 🙁 Dlatego zazdroszczę 🙂 Książkę z dedykacją Państwa Mellerów mam, przyjaciel mi przywiózł 🙂 Nie jest to jednak to samo co uczestniczyć w spotkaniu 🙂

ależ Ci zazdroszczę tego spotkania. Mam cichą nadzieję, że i mnie kiedyś uda się trafić na spotkanie duetu Meller 🙂
Ależ Ci się poszczęściło! A Kołobrzeg moim zdaniem jest jednym z najpiękniejszych nadmorskich miast. Miłego wypoczynku!:)

Zawsze lubiłam Marcina Mellera, z pewnością rzucę się niczym lwica na książkę. I życzę totalnego wypoczynku w spa, ale Ci się udało! Baw się dobrze. 🙂

Ja też bym chciała na takie spotkanie się wybrać więc naprawdę zazdroszczę tym bardziej, że książka naprawdę bardzo udana 🙂

Co prawda do Częstochowy bliżej mi niż dalej, ale pomimo tego nieczęsto tam bywam :(. Cóż, gratuluję spotkania i życzę jak najlepszego wypoczynku w SPA :).

Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *