Top 10: pisarze, z którymi chciałabym wybrać się na kawę

top 10 kreatywa

Przygotowałam na dzisiaj ranking dziesięciu pisarzy, z którymi chciałabym wybrać się na kawę, przy założeniu: 5 żyjących + 5 wymagających… wskrzeszenia 🙂 Zapraszam do przeglądania!

Haruki Murakami

Japoński mistrz prozy jest najważniejszym autorem w moim świecie. Jego twórczość daje mi wskazówki i stanowi natchnienie, pomaga w rozumieniu świata i samej siebie. Haruki Murakami jest fenomenem, który całkowicie zmienił mój sposób patrzenia na rzeczywistość. Nie udało się to dotąd nikomu innemu…

Umberto Eco

Obok jednostki tak wybitnej nie można przejść obojętnie. Umberto Eco kojarzy się głównie dzięki Imieniu Róży, ale dla mnie to przede wszystkim wielki filozof i wybitny językoznawca, bez którego mój polonistyczny żywot byłby znacznie… prostszy 🙂 Ale i uboższy! Gdyby tylko nadarzyła się okazja, to właśnie z takim człowiekiem chciałabym spędzić kilka godzin na samej tylko konwersacji.

J.K. Rowling

W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć absolutnie fenomenalnej autorki – J.K. Rowling. Poznanie kobiety, która całkowicie zmieniła świat literatury i przyciągnęła do swej twórczości miliony dzieci, nastolatków i dorosłych na całym świecie, byłoby dla mnie największą przyjemnością i nieopisanym zaszczytem.

Malcolm Gladwell

Tego pana włączono do listy stu najbardziej wpływowych myślicieli i naukowców świata. Dla mnie jest jedną z najbardziej inspirujących postaci, jakie stąpają po Ziemi. Wielka, nietuzinkowa osobowość, na którą warto zwrócić uwagę. Kawa z takim człowiekiem z pewnością nie byłaby nudna.

Nigella Lawson

Mistrzynię kuchni – Nigellę Lawson najchętniej zamknęłabym w swoim domu i nie wypuszczała. A jeszcze lepiej – wprowadziła się do niej i nie dała wypuścić 🙂 Uwielbiam jej poczucie humoru, ciepło od niej bijące i tę urzekającą naturalność. Autorka moich ulubionych książek kucharskich ma za sobą niezwykle trudną przeszłość (jej siostra, matka i mąż zmarli na raka), ale wciąż dostrzec można w niej radość z życia, godną pozazdroszczenia…

Jane Austen

Fenomenalnej i absolutnie wyjątkowej Jane Austen nie trzeba przedstawiać żadnemu molowi książkowemu. Z ogromną radością przeniosłabym się do jej rzeczywistości, by móc posłużyć za inspirację, do którejś z jej powieści. A co! 🙂 Tak więc, kawa z Jane – jak najbardziej, ale tylko na początku XIX wieku.

Sidonie-Gabrielle Colette

Autorka serii książek o błyskotliwej Klaudynie ma niezwykle interesującą biografię. Wielka skandalistka, niebanalna osobowość, ciekawy charakter. Do tego ogromny talent! Z taką kobietą miło by było spędzić parę godzin na dyskusji.

Salvador Dali

Zdaję sobie sprawę, że to przede wszystkim malarz, a nie literat, ale ponieważ można znaleźć w dorobku Hiszpana kilka publikacji, uznałam, że mogę podciągnąć go pod listę pisarzy. To w końcu mój wielki mistrz i musiał się tu znaleźć.

Margaret Mead

To jedna z największych badaczek zajmujących się antropologią kulturową. Jej badania i publikacje – co tu dużo mówić – zmieniły świat. Spotkanie z tak wielką osobowością byłoby niesamowicie inspirujące i wzbogacające…

ks. Jan Twardowski

Ponieważ jestem agnostykiem, ludzi z reguły dziwi moja fascynacja Janem Twardowskim – jego osobą i twórczością. Ja natomiast jego poezję uwielbiam i chwalę. Wynoszę z niej wielką naukę i nadzieję. Gdybym tylko mogła, chciałabym choć chwilę porozmawiać z tak niezwykłym człowiekiem…

A jak prezentują się Wasze rankingi? Z kim chcielibyście spędzić trochę czasu? O spotkaniu z kim marzycie?

Źródła zdjęć: Wikipedia.

0 komentarzy

nie będę oryginalna w swoich wypowiedziach, powtórzę się i będę wręcz nudna. Nie mam też listy – mam jednego pisarza, z którym poszłabym na kawę – jest nim Vladimir Nabokov. A jeśli miałoby być realnie, to chętnie wypiłabym kawę na Monciaku ze Stefanem Chwinem :)Albo jeszcze chętniej poszła na spacer po Oliwie z autorem Krótkiej historii pewnego żartu 🙂

Od razu się uśmiechnęłam jak zobaczyłam Nigellę 🙂 Co do ks Jana Twardowskiego – również jestem agnostyczką a tego księdza darzę niesamowitym szacunkiem, od zawsze. Pamiętam, że kiedy umarł (byłam wtedy w pierwszej klasie gimnazjum) to po prostu się popłakałam, bo nie mogłam zaakceptować tego, że nie przeczytam już niczego nowego. Wspaniały człowiek.

Swoją listę mam podobną, chociaż o panu, który znalazł się na pierwszym miejscu nie słyszałam, ale za chwilę poszukam jakichś jego książek i może się skuszę na przeczytanie? 🙂 Ja do swojej dodałabym jeszcze Staff'a, Asnyka, Emily Brote, Andersena i Suskinda, ach i zapomniałabym o Nabokovie i Dostojewskim. 🙂

O, z Panią Rowling to i ja chętnie wybrałabym się na kawę 🙂 Na pewno miałybyśmy o czym rozmawiać, chociażby o Harrym Potterze 😉 Poza tym chciałabym też spotkać Stephena Kinga, Erica Emmanuela Schmitta i Carlos Ruiza Zafóna – to chyba ci najważniejsi pisarze, którzy należą do czołówki moich ulubionych i to z nimi chciałabym wypić kawę 🙂

Tolkien, Rowling, Zafon, Austen, Gaskell, Picoult, Sienkiewicz, Hołownia ^^, Bazylow, Mendoza.

Ale pewnie jeszcze wielu by się znalazło.
Intryguje mnie ten Japończyk…

Nasza lista troszkę się pokrywa, ale tylko troszkę w liczbie dwóch pierwszych autorów, dalej byłby J.Carroll. A.Christie, Éric-Emmanuel Schmitt, Olga Tokarczuk, Dorota Terakowska i Mercedes Lackey 🙂

super pomysł z tym "Top 10" 🙂 jak znajdę trochę czasu na opisanie tego wszystkiego to i u siebie takie rankingi porobię 🙂 U mnie z pewnością byłby to S. King, C. R. Zafon, E. Mendoza i M. V. Llosa. Z Twojej listy za to z chęcią spotkałabym się z Nigella, Eco i ks. Twardowskim 🙂 chociaż herbata (bo kawy nie piję) z Murakamim też mogła by być fascynująca 🙂

pozdrawiam :*

Zdecydowanie Kurt Vonnegut Jr – jednak to się nie zdarzy. Eduardo Mendoza i Jose Carlos Somoza. Pierwszy za poczucie humoru zwalające z nóg. Z drugim za magiczne panowanie nad słowem. To moje Top 3.

Trafiłam tu zupełnie przypadkowo, ale czasami zdarzają się niespodzianki od losu! 🙂 Bardzo ciekawe zestawienie, powiedziałabym, że wszyscy z wymienionych pisarzy nie mają ze sobą nic wspólnego i na tym polega ta nietuzinkowość całej listy. Nie chcę robić reklamy, ale jeżeli lubisz Salvadora Dali, to zapraszam do przeczytania mojego postu o Katalonii fotoczyk.blogspot.com. Jeżeli początek nudziłby, to radzę przejść do momentu, kiedy zaczyna się właśnie historia Dalego. Póki co, widzę, że mnóstwo tu kultury. Będę mieć zajęcie przez następną godzinę!

Informuję, że moja skromna osoba znana pod nickiem Książkówka, postanowiła zmienić miejsce swojego, recenzenckiego blogowania. 🙂 Już jutro (tj. 14.08.) pojawi się mój pierwszy wpis na blogspocie. Adres do mojego, nowego blogu to: http://ksiazkowka.blogspot.com .
Bardzo proszę o zmianę na ten właśnie adres w zakładkach/obserwowanych blogach. Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie! Ewa-Ksiązkówka

Już w drugiej akcji TOP 10 wzięłam udział na blogu, a jeszcze nic tu nie skomentowałam 😉 Ostatnio czuję się opóźniona ;P
No więc zacznę w ogóle, że to super pomysł, w sam raz dla mnie, bo uwielbiam takie zestawienia.
Jeśli chodzi o tych pisarzy, to podzielam Twoją chęć spotkania z Dalim, w szczególności po ostatniej lekturze jego autobiografii… Może we dwie damy radę go wskrzesić? ;P

Tak poza tym to pojawiła się Lindgren, Schmitt, Mayes, Christie, Gregory, Buck, Cabot, Nienacki i Brown 😉 Z jednymi dłużej pogawędziła, z innymi krócej, acz konkretnie…

A może po tygodniu danej akcji zrobić podsumowanie wszystkiech uczestników, tj. 10 pisarzy, z którymi najchętniej poszliby blogerzy… bo nazwiska widać powtarzają się, ciekawe, który z pisarzy miałby najwięcej towarzystwa przy kawie?

Ta myśl przyszła mi krótko po opublikowaniu poprzedniego komentarza.

ktrya,
zaraz dodam do bazy 🙂

Pomysł Twój jest całkiem fajny i mogłyby z tego wyniknąć ciekawe rankingi, ale wydaje mi się, że zasięg 'top 10' jest jeszcze nieco zbyt mały. Przydałoby się jeszcze kilkunastu uczestników zabawy, żeby można było z nich wyciągnąć szerszą statystykę.

Wiesz ja już na brudno co nieco zanotowałam tyle ile zauważyłam zgłoszeń to owszem najwięcej jest pojedynczych nazwisk… ale Rowling przoduje bezkonkurencyjnie…za nią Zafón, Montgomery… Schmitt, King, Murakami… ci ostatni mają po 4 głosy 😉 Ciut więcej jest tych po 3 i po 2… wychodzi naprawdę ciekawie ;)…
Ta akcja jeszcze się rozrośnie… Czuję to 😉
A może jak dodasz, że będzie takie podliczenie, to będzie więcej zdecydowanych? Pomyśl 😉

Dzięki za fajny pomysł, który skłania do zastanowienia, choć to tylko zabawa 🙂 Ja się tez skusiłam i jutro coś skrobnę. Pozdrawiam!

Dołączam się do tematu, ranking już wrzuciłam na bloga:-)Jane Austen i ks. Jan Twardowski – to także moje typy, zaskoczyłaś mnie natomiast Salvatorem Dali – postrzegałam go jednak wyłącznie jako malarza, a tu proszę – coś z dorobku literackiego też by się znalazło. Myślę, że warto by to było poznać. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *