Top 10: wymarzone prezenty książkowe

top 10 kreatywa

Pora na bardzo miły i przyjemny temat rankingowy, który – mam nadzieję – nieco pobudzi do działania Was i… Waszych bliskich 🙂 W końcu chodzi o to, czym chcielibyśmy zostać obdarowani w najbliższe święta. Jakie książki, serie i gadżety mógłby przynieść Wam Mikołaj?

Ja wybieram następujące (kliknięcie na zdjęcie, spowoduje przeniesienie na stronę, z której zostało ono pobrane):

Czytnik ebooków – taki piękny Kindle z Amazona. Kosztuje 109$ więc zrzutka musiałaby być konkretna (może mieszkańcy mojego osiedla zrzucą się po dolarze, a ja obiecam, że już nie będę puszczać głośno muzyki ;]). Nie należę może do miłośników ebooków, ale takie rozwiązanie podoba mi się szalenie!

Harry Potter – cała seria w oryginale. Nauka angielskiego wychodzi mi najlepiej wtedy, kiedy czytam książki, które znam. W razie wątpliwości zawsze mogę sięgnąć na półkę po polski odpowiednik…

Tomorrow, When The War Began, Marsdena – i tę serię w języku angielskim chętnie ugościłabym na mej półce 🙂

Nowy regał – przydałoby się ich więcej, ale musiałabym się pozbyć innych mebli, żeby móc zmieścić w moim małym pokoiku więcej niż 6 regałów. Na razie mam ich 5, a książki ustawiam w wieżach na biurku i podłodze, bo na półkach upchnąć już ich nie da rady.

Manchester United – wszystkie publikacje, związane z moim ukochanym klubem – biografie piłkarzy i sir Alexa, albumy i broszury. W języku polskim mam wiele, w oryginale jeszcze nic.

Bookopoly – popularna gra Monopoly w wersji dla moli książkowych. Co kupujemy zamiast miast i kolei? Biblioteki, rzadkie książki i księgarnie. Bardzo miły gadżet!

Thumbthing – kolejny sympatyczny gadżet – niby prosty i niepozorny, a jak potrafi ułatwić życie! Czasem nie da się podtrzymywać książki jedną ręką – wtedy taki rozwieracz sprawdza się idealnie, prawda?

Książko-zegar – czyż nie są one urocze? Można je ładnie wkomponować w biblioteczkę i cieszyć nimi oko. Byłoby miło, gdyby po przestawieniu wskazówek czas się cofał – jestem pewna, że wtedy wreszcie mogłabym przeczytać wszystkie książki, o przeczytaniu których marzę…

Książki Nigelli Lawson – bo kocham tę panią i jej kuchnię. Gdybym znalazła worek pieniędzy, z pewnością wreszcie zaopatrzyłabym się we wszystkie jej dzieła.

A na koniec (pozycja 10 wcale nie oznacza, że pragnę go najmniej – kolejność jest przypadkowa) najcudniejszy prezent, jaki można otrzymać:

Komentarz chyba nie jest potrzebny 🙂

Temat na przyszły tydzień:
dziesięć najlepszych książek na zimowe wieczory.

/czyli jakie lektury rozgrzewają Was najbardziej/

Pozdrawiam i czekam na Wasze prezentowe typy 🙂

0 komentarzy

Ja też uwielbiam Nigellę:) Jak do tej pory mam tylko jedną jej książkę i oczywiście programy na dvd, ale mam nadzieję, że kiedyś dorobię się wszystkich:D

Moja lista byłaby identyczna jak Twoja. No, tylko, że ja już sobie półki nowe zakupiłam. Choc nie wiem, czy one niezapełnione wytrzymają do nowego roku…

Piękne prezenty 🙂 Tylko ten pierwszy zamieniłabym na Kindle'ową okładkę z lampką, bo mam taką zwykłą i czasami ciężko się czyta.

Nowy regał też by mi się przydał – niestety nie mam kompletnie miejsca i chyba musiałabym wynieść łóżko 😛 Ratuję się miejscem na ścianach, ale wtedy książki piekielnie się kurzą na takich nieosłoniętych półeczkach.

O ThumThing też marzę i chyba spełnię swoje marzenie, bo oto co znalazłam:
http://allegro.pl/thumbthing-nakladka-na-kciuk-latwe-czytanie-hit-i1944508281.html

Pozdrawiam!

O matko, nie wiedziałam nawet, że powstał Bookopoly, ale chętnie bym w taką wersję pograła! 🙂 Czytnik też by mi się przydał, a na książki Nigelli poluję od dawna, ale one wciąż straszą ceną, która nawet na allegro nie spada 🙁

wow! umieściłaś tu coś, co darzę największym sentymentem jeśli chodzi o książki… Ten fragment z pięknej i bestii sprawił, że zaczęłam czytać. Do dziś pamiętam, kiedy jako mała dziewczynka obejrzałam go w kinie, wbiło mnie wtedy w fotel i dokładnie wtedy narodziła się moja miłość do literaury… Pozdrawiam ciepło!
Wiola

Ebooków też za bardzo nie lubię, ale ten czytnik robi wrażenie, że hej ho! 😀 Super pomysł z tym aby osiedle się zrzuciło – powinno się promować czytanie (także w ten sposób) albo szczególnie wtedy jak się samemu nie czyta!
Większość mojej wish list to też pozycje w języku angielskim, głównie jednak premiery. HP czytam z biblioteki w języku angielskim.
Regał! Ach, to byłoby chyba najlepsze!
Inne gadżety też bardzo pomysłowe i prześliczne!

To ja bym jako jedną z dziesięciu pozycji chciała wszystkie książki wydane w tym roku. Wszystkie powieści i książki historyczne, naukowe 😀 hyhyhyhy ale ze mnie cwana bestia 😀

Ojej, ja chcę dziesiątkę! Tylko ciekawe, jak Piękna sięgnie po tom na najwyższej półce 😉
Widzę, że nie tylko ja jestem fanką Nigelli 🙂 Uwielbiam ją, zwłaszcza jej program na TVN Style – zawsze, kiedy mogę to go oglądam 🙂

O Bookopoly pierwszy raz słyszę:P A ten książkowy zegarek, to świetny pomysł:) O tak, regał by się przydał, mój się ugina pod ciężarem książek(a nawet nie jest jakoś "zapchany"). Z chęcią stworzę taką listę, choć będzie trudno ograniczyć się do 10 pozycji.

ja będę miała takiego Kindle z Amazona w styczniu. Trochę po Mikołaju, bo w styczniu ale już wiem, że na pewno. Ciekawa też ta gra, szkoda, że nie po polsku. Ja tez stworzę listę, z tym, że skupię się na książkach.

też marzy mi się Harry po angielsku oraz czytniczek ale może kiedyś w przyszłości ciekawy pomysł z zegarem książkowym ale u mnie na widocznym miejscu stoją trzy a i tak się nie mogę nigdy wyrobić myślę ,że 4 by ich tylko przyśpieszył 😉

Też postanowiłam wziąć udział w akcji. 🙂 A wersja monopoly z Twojej notki jest po prostu genialna, bardzo chętnie bym pograła.

blackfairy6.blogspot.com

Pod względem regału na pewno się zgadzamy.
I co do Harrego Pottera po angielsku:)

Ja typowego czytnika e-booków nie mam,ale mam tableta,którego jedną z wielu funkcji jest otwieranie e-booków i możliwość ich czytania. Ale zdecydowanie bardziej wolę tradycyjną formę:)

Mistrz! Zegar jest genialny…
Ja czytnik do ebooków mam. Co prawda nie Kindle tylko Iriver, ale to wszystko jest takie same… Sprawdza się znakomicie. Książki są tańsze o średnio 5zł, czyli po 100 tytułach zwrócą mi się pieniądze za czytnik. Waży to cudo chyba 300 czy 400 gram, mieści się w kieszeni. Nic dodac, nic ując…

Pewnie niedługo zamieszczę TOP 10 u siebie.

Thumbthing to genialny wynalazek, dziękuję, że o nim wspomniałaś, bo nigdy pewnie bym się nie dowiedziała…
Jeśli natomiast chodzi o pozostałe prezenty- szczególnie fragment Pięknej i Bestii przypadł mi do serca – tak, ten dar jest po prostu bezcenny;)

TOP 10 również zamieszczę u siebie 😉

Prawdopodobnie zorganizuję akurat tę część rankingu na nowo – żeby znów można było przygotować ciekawe propozycje prezentowe przed świętami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *