Top 10: bohaterowie, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami

top 10 kreatywa

Ta edycja top-10 okazała się dla mnie najtrudniejszą. Tydzień temu dzisiejszy temat wydał mi się szalenie interesujący i wyjątkowo łatwy, tymczasem wybór dziesięciu bohaterów, na których miejscu chciałabym się znaleźć, wcale nie był taki prosty. Znalazłam wielu takich, którymi chciałabym być dla jakiegoś konkretnego wydarzenia, a nie dla całych jego losów. Z tego też powodu lista w ostatniej godzinie była mocno modyfikowana. Ale oto jest: Lizzie Bennet (Duma i uprzedzenie) – za fenomenalną osobowość, życie we wspaniałych czasach i za fantastycznego mężczyznę u boku. Minerwa McGonagall (Harry Potter) – za bycie nauczycielem idealnym (+ za nieograniczone możliwości myszkowania po Hogwarcie). Bridget Vreeland (Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów) – za niezwykłą urodę, zdolności piłkarskie i ciekawe przygody. Luna Lovegood (Harry Potter) – za talent i wytrwałość, lojalność i życie na bakier. Blair WaldorfSerena van der Woodsen (Plotkara) – za to gdzie żyją, jak żyją i z kim żyją, za to jak się je kocha… Gdybym miała być mężczyzną, to:
– albo tak wpływowym i męskim, jak Michael Corleone (Ojciec chrzestny),
– albo tak diabelnie przystojnym, jak Eric Northman (seria Sookie Stackhouse),
– albo tak zabawnym i pomysłowym, jak któryś z duetu Fred/George Weasley (Harry Potter). Na dokładkę – chciałabym być poltergeistem IrytkiemHarry’ego Pottera. Bo to taka pocieszna zmora, postać, która potrafi doprowadzić każdego do furii. A Wy? Z kim zamienilibyście się miejscami? Temat na przyszły tydzień:
Dziesięć książek, które chcielibyśmy znów po raz pierwszy przeczytać.
Często zazdrościmy innym, że lekturę jakiejś ważnej/wyjątkowej/niezwykłej dla nas książki mają dopiero przed sobą – znacie takie? Wymieńcie je w najbliższym rankingu! Źródła zdjęć (kolejno): 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9
]]>

0 komentarzy

Lizzie Bennet też mi chodziła po myślach. Chciałabym przeżyć takie przygody jak Gwendolyn z Trylogii Czasu Kerstin Gier 🙂 Z HP chyba bardziej identyfikowałabym się z Hermioną, lecz fajnie byłoby brać udział w Turnieju Trójmagicznym więc… musiałabym chyba wybrać kogoś innego 😉

Być jak Blair – oj, chciałabym. Tyle, że nie puściłabym Chucka i nie związałabym się z nudnym Louiem. Po co mam być księżniczką, wolę być Panią Bass! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *