Akcja Animacja – zobacz jak animujemy świat!

Wernisaż wystawy Akcja Animacja już za nami! Publiczność dopisała i zadziwiła, bowiem w Sali Wystawowej Wydziału Filologiczno-Historycznego Akademii im. Jana Długosza pojawiło się naprawdę wiele osób. Byli przedstawiciele lokalnych mediów, kadra profesorska Instytutu Filologii Polskiej oraz wielu studentów. Goście docenili inicjatywę gromkimi brawami i nie szczędzili pochwał jedenastu przedstawicielom specjalności animacja kultury.

Kiedy we wrześniu 2011 roku namawiałam grupę na zaprezentowanie się w taki sposób (nawiązując do zachęty jednej z naszych wykładowczyń), nie spodziewałam się, że odniesiemy tak wielki sukces. Nie cieszyliśmy się nigdy dobrą sławą – od lat na opinię o grupie rzutowały „dokonania” części osób, które zapomniały, że czasy gimnazjum minęły bezpowrotnie wiele lat temu i robiły wszystko, aby pokazać się z jak najgorszej strony. Wielu powtarzało nam, że jesteśmy do niczego, nazywali nas „grupą specjalną” i „gromadą leni”, tymczasem tym najzdolniejszym i najambitniejszym udało się wreszcie wybić z szarzyzny i udowodnić swoją wielką wartość. Z tego jestem ogromnie dumna!

Tych dziesięciu świetnych ludzi, którzy prezentowali się razem ze mną, podziwiam i bardzo cenię. Są niezwykle utalentowani i ambitni. Cieszę się, że mogę stać z nimi w jednym szeregu i wierzę, że czeka ich świetlana przyszłość. Zasługują na to, aby ich twórczość docierała daleko. Poznajcie ich więc:


Piernikowe cuda


Przemówienie otwierające wystawę


Grupa odwiedzających


Degustacja pierniczków, podziwianie zbiorów studentów


Rękodzieło (w tym: moja biżuteria)


Ostatnie przygotowania


Tłum odwiedzających (i moje plecy, które wkradły się do zdjęcia)


Twórczość malarska, fotograficzna i poetycka


Fantastyczna jedenastka


Z prawej – kreatywa (tragicznie krzywo przyklejona), z lewej pozuję z wykonanymi przez siebie zdjęciami


Moje trzy stanowiska – z pocztówkami, blogiem i manchesterowymi pamiątkami

Więcej zdjęć znajdziecie w ogólnodostępnym albumie na fejsbuku – TUTAJ.

Wystawę odwiedzać można do 7 maja. Sala Wystawowa AJD, Al. Armii Krajowej 36a w Częstochowie.

Autorem zdjęć jest Marcin Maciąg (znany jako mój narzeczony ;)).

0 komentarzy

Bardzo podoba mi się zdjęcie z Twoimi plecami, akurat cały tatuaż się zmieścił! ;p Gratuluję wystawy i wytrwałości, a co do niewiedzy dziennikarzy odnośnie Twojego udziału w tworzeniu wystawy:
– po pierwsze to oni powinni się wstydzić, że zadają takie pytania współtwórcy, widocznie przyszli kompletnie nieprzygotowani,
– po drugie, przecież Twoje były dwie gabloty + jeszcze blog, zdjęcia i postcrossing, więc Twój wkład w finałowy wygląd był największy (chyba, że coś przeoczyłam ;p).

+ anonimowa twórczość tam i ówdzie ;P
Moje plecy wkradły się wiele razy przed obiektyw, co mnie trochę deprymuje, bo ciągle ktoś pytał czy może obfocić albo obejrzeć ;P

Fajne plecy ;D

Dobra, a tak na serio to gratuluję! Widzę, że odnieśliście wielki sukces i należą się za niego brawa! Sama chętnie bym wpadła na wystawę, ale do Częstochowy to mi troszkę daleko 😉

A w weekendy też można zwiedzać? Bo niedaleko miejsca wystawy mieszkają moi dziadkowie i ewentualnie, kiedyś przy okazji odwiedzin wpadła na Waszą wystawę 😉

Mając takie plecy można mieć wszystko;)

Gratuluję udanego wernisażu. I tylko szkoda, że do Częstochowy mam tak daleko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *