Top 10: najlepsze ścieżki dźwiękowe

Oto jeden z pierwszych tematów, który miał pojawić się w akcji, kiedy postanowiłam rozszerzyć ją o tematy pozaksiążkowe. Bałam się jednak, że mało kto interesuje się soundtrackami i odsunęłam go na dalszy plan. Jednak co jakiś czas różne osoby sugerowały, by taki temat skomponować, a więc oto jest – najlepsze ścieżki dźwiękowe – jeden z najtrudniejszych do zrealizowania tematów. Dlaczego? Bo genialnej muzyki jest tak wiele, że ogromnym problemem było dla mnie wyróżnienie tylko dziesięciu propozycji. Po paru godzinach wytężonej pracy, oto i ona, moja wspaniała dziesiątka…

Bandyta, Michał Lorenc

To jeden z najbardziej niedocenianych polskich filmów. Nakręcony ponad piętnaście lat temu, prawie nigdy nie pojawia się w telewizji. Wspaniałe zdjęcia, poruszająca fabuła, świetne aktorstwo i genialna muzyka. to mój absolutny numer jeden, jeżeli chodzi o ścieżki dźwiękowe – zachęcam do przesłuchania płyty, zachęcam do obejrzenia filmu.

300 mil do nieba, Michał Lorenc

Jak wyżej – film Dejczera, muzyka Lorenca – znakomite połączenie. Dla mnie to obraz kultowy i ponadczasowy, a ścieżka dźwiękowa niezmiennie wywołuje u mnie dreszcze. Cały top-10 mogłabym zapełnić muzyką Michała Lorenca, ale postanowiłam wyróżnić dwie pozycje, Was zachęcając do sięgnięcia również po muzykę z Psów, Kołysanki, Różyczki, Przedwiośnia, Wszystko będzie dobrze i wielu innych.

Wielkie nadzieje, Patrick Doyle

Kolejny fenomenalny film, kolejny zbiór genialnych kompozycji, kolejna wspaniała postać. Patrick Doyle odpowiada za ścieżki dźwiękowe do takich filmów, jak: Harry Potter i Czara Ognia, Frankenstein, Mała księżniczka, Rozważna i romantyczna, Hamlet czy Dziennik Bridget Jones. Ja pokochałam go właśnie za Wielkie nadzieje – bo muzyka jest idealnym dopełnieniem tego pięknego obrazu.

This Must Be The Place, David Byrne

Film (polski tytuł: Wszystkie odloty Cheyenne’a) jest absolutnym arcydziełem – moim odkryciem roku, dekady, a chyba nawet życia. Mistrzowski, genialny, znakomity z mistrzowską, genialną, znakomitą ścieżką dźwiękową, fabułą i grą Seana Penna. Oto obraz totalny, którego najsilniejszym punktem jest właśnie muzyka. Bo on cały jest muzyką…

American Beauty, Thomas Newman

Thomas Newman – nie można go nie kochać. Odpowiada za mistrzowskie ścieżki dźwiękowe do wielu uwielbianych przeze mnie filmów, m.in. do: Służących, Małych kobietek, Zielonej mili, Drogi do zatracenia, Zapachu kobiety, Wall-E, Podaj dalej czy Braci. To on stworzył motyw przewodni od Sześciu stóp pod ziemią, jego nominowano do Oscara za Skazanych na Shawshank czy doceniono po ostatnim filmie o przygodach Jamesa Bonda. Jest artystą fenomenalnym, a ja poznałam go właśnie przy wspaniałym American Beauty.

Gladiator, Hans Zimmer

Gladiator to w tego typu rankingach żelazny typ. Dorobku ikony, jaką jest Hans Zimmer nie da się przedstawić w kilku zdaniach, ale jestem pewna, że i jego nazwisko, i ten tytuł mówią wszystko. Ja kocham Gladiatora całym sercem – za ścieżkę dźwiękową szczególnie.

Noc po ciężkim dniu, Paul McCartney, John Lennon

W muzyczno-filmowym zestawieniu nie mogło zabraknąć moich czołowych idoli i ich Nocy po ciężkim dniu. Muzyka Beatlesów zajmuje w moim sercu miejsce najważniejsze. Gdyby cały mój świat miał zamknąć się w kilku słowach, The Beatles stałoby na czele z Manchester UnitedWłókniarz Częstochowa.

Ojciec chrzestny, Nino Rota

Ten album jest jednym z najczęściej przeze mnie eksploatowanych – kocham się w ścieżce dźwiękowej do filmu, który powstał na bazie mojej ulubionej książki. I choć zabrzmi to wyjątkowo nieciekawie – gdybym miała wybrać muzykę, towarzyszącą mi, gdy będę umierać, zdecydowanie stawiam na którąś z kompozycji Nino Roty.

Grease, różni artyści

Frankie Valli, Olivia Newton-John, John Travolta (i paru innych) – to oni odpowiadają za nieśmiertelne kawałki z uwielbianego przeze mnie musicalu Grease. To jeden z niewielu filmów i jedna z niewielu ścieżek dźwiękowych, które naprawdę poprawiają mi nastrój. Znam na pamięć wszystkie kawałki i – ku utrapieniu sąsiadów – wyśpiewuję je wniebogłosy.

Rocky Balboa, Bill Conti

Rocky Balboa: The Best Of Rocky to album zawierający najlepsze utwory z filmów o Rocky’m. Uwielbiam tę płytę za energię, jaką wyzwala, za moc, jaką budzi w człowieku. I choć pewnie brzmi to dosyć banalnie – fenomenalnie trenuje się przy tych nutach.

Pamiętajcie, że ciekawe ścieżki dźwiękowe można znaleźć nie tylko w filmach, ale i serialach czy grach – czekam na Wasze typy!

PS. Fenomenalnie się złożyło – to akurat pięćdziesiąty temat w zabawie top-10. Po namyśle – zdecydowanie mój ulubiony.

36 komentarzy

Uczynię jutro swoje top 10, chociaż będzie ciężko 😀 Kochana, czy mogę mieć do Ciebie zapytanie na maila? Chodzi o rzecz czysto techniczną, więc będę wdzięczna 🙂

Ja mam akurat za mało ulubionych na dziesiątkę, to wymienię trójkę tutaj.;)

Miejsce absolutnie pierwsze – ścieżka dźwiękowa do filmu "Sucker Punch"
2. Ścieżka dźwiękowa z "Piratów z Karaibów", części różne.;)
3. Ścieżka dźwiękowa z gry "Mass Effect 3" – z poprzednich części też by się wygrzebało kilka fajnych kawałków, ale nie aż takich.;)

Ja ogólnie mało multimedialna jestem, więc sama rozumiesz.;)

Genialny temat:) U mnie chyba królowałby Ennio Morricone, jak będę miała chwilkę (przed świętami, taa), spróbuję zrobić własny ranking:)
Pozdrawiam serdecznie!

A mnie jakoś "ścieżki dźwiękowe" nie ruszają. Oczywiście są ważnym dodatkiem do filmu, ale nie zwracam na nie większej uwagi. Z takich, które bardziej zapadły mi w pamięć to ścieżka do "Władcy Pierścieni", choć momentami za bardzo melancholijna, jak na mój gust oraz "Piraci z Karaibów".

Hmmm… Musiałabym pomyśleć. Na pewno na liście znalazłby się "Once". 🙂

A "Bandyta" to faktycznie świetny film. U mnie 8/10. 🙂

Przesłuchaj koniecznie soundttracku do Jane Eytre, autorstwa Dario Marianelli. Poezja, szczególnie taką zimową porą… On w ogóle jest mistrzem soundtracków! Uprzednio komponował do Pokuty, Dumi i uprzedzenia, ale Jane Eyre polecam szczególnie 🙂

Moje ulubione – "Amelie", "500 days of summer", "Love actually", "Requiem dla snu", "Piraci z Karaibów". Z seriali bardzo dużo piosenek odkryłam dzięki "Suits" oraz "The Vampire Diaries" no i oczywiście "Glee", które już jakiś czas temu przestałam oglądać.
No i znak moich czasów, "Harry Potter" 🙂

Oj, ciężki temat. Może nie dlatego, że żadnych typów nie mam, albo mam ich za dużo, ale czasami… czasami muzyka z filmu nie pozostaje tak w pamięci, jak powinna. Uwielbiam muzykę z "Grease", chociaż nie umieściłabym jej w swoim Top-10, tak samo, jak nie zrobiłabym tego z muzyką z musicalu "Mamma Mia", chociaż słucham jej nałogowo. Za to zawsze mam ciarki przy ścieżce dźwiękowej z "Wichrowych Wzgórz" z '92, "Nędzników" z 2000 roku, przy "Północ-Południe" produkcji BBC, "Rozważnej i romantycznej" z 2008 roku, "Upiorze w Operze", "Ojcu Chrzestnym", "Władcy Pierścieni", "Opowieściach z Narnii (Lew Czarownica i Stara Szafa)", "Grze o tron" czy "Gwiezdnym pyle".

Pozdrawiam i miłego weekendu 🙂

U mnie też za mało jest soundtracków na całą dziesiątkę, ale te ulubione to na pewno Hansa Zimmera do "Gladiatora" oraz soundtrack do serialu "One Tree Hill" i "Sherlocka BBC" 🙂

Cieszę się, że wspomniałaś o "Bandycie". To zdecydowanie niedoceniany film ze wspaniałą ścieżką dźwiękową. Mi także podoba się muzyka do "American Beauty", no i oczywiście "Grease".
Już zabieram się za swoją dziesiątkę 🙂

Niezwykle miłym jest przeczytanie, że ktoś – podobnie jak ja – uważa ścieżkę muzyczną do filmu "Bandyta" Michała Lorenca za jedną z najlepszych, najciekawszych i najbardziej magicznych płyt filmowych wszechczasów. Ten album, którego prawdziwa perłą pozostanie chyba na zawsze "Taniec Eleny" (w kilku odsłonach) to mistrzostwo świata.
I niezwykle miło przeczytać, że ktoś – podobnie jak ja – uważa "A Hard Day's Night" za cudowny film. Obraz z 1964 roku, który do dziś bawi i pozostaje niedoścignionym wzorcem dla wszelkich "idolowych" naśladowców.
Ogólnie, ciekawa lista, z której wyborem w większości się zgadzam :d

Z trzema ścieżkami pokryłaś się z moimi ulubionymi:)
Dzisiaj to mam już zaplanowany wpis, ale zaraz zabiorę się za robienie rankingu i jutro będzie na stronie:)

Tak trochę poza tematem muzyki, ale do Top 10. 🙂
"Największe rozczarowania literackie" to temat, którego szukałam, więc niedługo zrobię ranking. 😀
A do tego straszna ze mnie gapa, bo brałam udział w kilku rankingach i zapomniałam wspomnieć, więc nie ma mnie na liście. :3
Zapomniane rankingi:
http://bucherwelt.blogspot.com/2012/07/top-10-dziesiec-najlepszych-wakacyjnych.html
http://bucherwelt.blogspot.com/2012/11/top-10ksiazki-ktore-chcielibysmy.html
http://bucherwelt.blogspot.com/2012/08/top-10-ulubione-serie-ksiazkowe.html
Mam nadzieję, że wybaczysz mi pisanie tutaj. :3
To chyba wszystko. Poza tym, że uwielbiam tą akcję. 😀
Pozdrawiam

A gdzie genialna ścieżka do "Draculi" Kilara, gdzie "Misja" Morricone, gdzie "O dwóch takich …" Lady Pank i muzyka z Akademii Pana Kleksa, gdzie … A! No tak! To Twoja lista 😀

E, nie. Zresztą dychy by mi pewnie brakło 🙂 O, Black Hawk Down 🙂
PS. Dopiero teraz się zorientowałem jak prehistoryczny wpis komentuję. Ale tak to jest, jak się trafia po lince z fejsia 😛

A tam, nie wierzę, dycha to mało 😉

Nie martw się, ostatnio na fejsie odwołałam się do wpisu urodzinowego ze stycznia i dostałam świeżą porcję życzeń kilka miesięcy po czasie 😛

Hej, a co powiecie na muzykę Jocelyn Pook (między innymi pisała sountrack do Oczy Szeroko Otwarte, i do Chaotyczna Anna). Mnie absolutnie porusza, i nawet mam wewnętrzny zakaz słuchania tej muzyki bo za bardzo mnie 'wyrzuca"… Pozdrawiam, Ola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *