Bezlitosne. Pretty Little Liars, Sara Shepard

Bezlitosne. Pretty Little Liars, Sara Shepard

Oryginał: Ruthelss
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2013
Stron: 360
Gatunek: literatura młodzieżowa

Dziesiąty tom, łał! To zadziwiające, ile zapału i wyobraźni ma w sobie Sara Shepard, która swoimi powieściami wciąż bawi, absorbuje i zaskakuje. Bezlitosne z czystym sumieniem zaliczę do grona najlepszych tomów serii – bo był nie tylko ciekawy i pełen emocji, ale przede wszystkim zdumiewająco dojrzały.

Nigdy nie sądziłam, że w bohaterkach Pretty Little Liars dostrzegę aż tak daleko idące zmiany. Zawsze zdawało mi się, że ich konstrukcjom psychicznym brakuje nieco logiki i prawdziwości, ale teraz nareszcie dostałam prawdę – dziewczyny zaprowadzone zostały na skraj szaleństwa. I to jest szaleństwo, w które wierzę, bo bagaż doświadczeń, jaki każda z nich dźwiga na plecach, nawet najtwardszych przytwierdziłby kiedyś do ziemi.

Wiele dzieje się w tym tomie – autorka wprowadza na scenę kilka nowych, znaczących postaci i wplątuje je w całe mnóstwo elektryzujących zdarzeń. Dlatego właśnie czytelnik nieustannie trwa w napięciu. Nieustannie doświadcza najróżniejszych emocji… Trudno uwierzyć, że historia, która rozgrywa się na kartach tak wielotomowej serii nadal trzyma poziom, nie nuży i jest w stanie zaskoczyć. Ale taka właśnie jest rzeczywistość – zadziwiająca…

Oczywiście, bywały w Bezlitosnych momenty zbyt oczywiste, zbyt przerysowane, pozbawione sensu, ale taka już jest domena Pretty Little Liars – niełatwo uwierzyć w świat Arii, Spencer, Hanny i Emily. To nie jest rzeczywistość, jaką znamy z autopsji – raczej mocno podrasowana fantazja, której trudno się oprzeć. Właśnie to stanowi o uroku powieści Sary Shepard – niby wczuwamy się w przeżycia bohaterek, niby fascynujemy się ich światem, ale tak naprawdę odczuwamy bezpieczny dystans. Pielęgnujemy przekonanie, że takie coś nie mogłoby zdarzyć się nam – teraz, dzisiaj, tutaj. Stąd to poczucie bezpieczeństwa, które co jakiś czas przerywa niepokój. W końcu któż z nas nie ma czegoś na sumieniu, jak nasze drogie Kłamczuchy?

Uważajcie, ten świat porywa bez reszty…

Moja ocena: 8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte.

literatura amerykańska | recenzja | Sara Shepard | literatura | recenzje książek

Sara Shepard jako nastolatka chciała być gwiazdą oper mydlanych, projektantką klocków Lego lub genetykiem. Inspiracją bestsellerowych powieści z serii „Pretty Little Liars” oraz „The Lying Game” stały się jej wspomnienia z czasów szkolnych.

Źródła: foto | opis

Książki przeczytane w ramach wyzwania ’Pod hasłem’.

0 komentarzy

No właśnie nie jestem przekonana, czy chcę wejść w ten świat. Jestem pewna, że by mnie porwał. Serial mnie nie porwał i z tego powodu nie sięgnęłam po książkę. Czytając takie recenzje jak ta, obawiam się, że popełniłam błąd.

Czytałam 8 tomów i nie mogę doczekać się następnych!! strasznie wciągająca seria.Tak jak i ty jestem pełna podziwy dla kreatywności autorki. Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

wciągnęłam się w serial kręcony na podstawie tych książek – i o dziwo wpadłam po uszy! ciekawe jakby było z książkami, czy serial się bardzo na nich opiera?

Nie, serial idzie w zupełnie inną stronę – tylko kilka wątków/motywów jest identycznych lub bardzo podobnych, reszta to już fantazja scenarzysty 😉

Nie znam autorki, nie miałam przyjemności trafić na ani jedną jej książkę. Ogólnie staram się trzymać daleko od "serii", bo one wciągają, a nie zawsze okazują się być dobre i tak zamiast czytać 5 innych książek tkwimy w serii, bo jednak wypadałoby dowiedzieć się jak się skończy. Ta książka to chyba nie mój typ.

Pozdrawiam

Przeczytałam jak tylko wyszła, nie wiem jak to jest, ale w momencie kiedy wychodzi kolejna część PLL potrafię rzucić to co czytam i zabrać się za Kłamczuchy. Nie cierpię tego, że trzeba czekać na kolejny tom ^^

Ja kończę IX tom i jestem pod wrażeniem! Nie spotkałam jeszcze serii, która miałaby tak wiele tomów i z każdym kolejnym była coraz lepsza! 😀

kolejna recenzja kolejnego tomu, a ja po raz kolejny mówię, że mam ochotę na pierwszą część – wstyd! ale co poradzę, że nie mogę się zebrać :/ muszę to w końcu nadrobić 🙂

warto przeczytać z tego co piszesz:) Mnie ostatnio zafascynowała książka Sophie Kinsella ''Nie powiesz nikomu'',polecam przeczytać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *