Bogowie na balkonie, Anja Snellman

Bogowie na balkonie, Anja Snellman

Oryginał: Parvekejumalat
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2013
Stron: 256
Gatunek: społeczno-obyczajowa

Z lekturą tej książki nie powinno się spieszyć. Bo nawet jeśli przyciąga szczególnym rodzajem humoru, interesującą fabułą czy ciekawą tematyką, to trudno nazwać ją przyjemną w odbiorze czy wspaniałą. Tę powieść Anji Snellman uznałabym raczej za boleśnie prawdziwą, pouczającą i trudną. Cieszę się, że na nią trafiłam i że fińska autorka nie zraziła mnie Dziewczynkami ze Świata Maskotek. Cieszę się, że kolejny raz trafiłam na tak udaną książkę…

Główne bohaterki Bogów na balkonie są dwie – nastoletnia Anyżka, Somalijka, która ograniczana przez surowe religijne wytyczne stara się żyć najpełniej jak potrafi oraz nieco starsza od niej – Alla-Zahra, w dorosłym życiu nawrócona na islam. Ich drogi w zdumiewający sposób splatają się ze sobą w pozornie otwartej i nowoczesnej Finlandii. Efekt tego połączenia okaże się jednak tragiczny i oczyszczający zarazem…

Anja Snellman postanowiła przemówić głosem swojego narodu, w dosadny sposób portretując życie muzułmanów w Skandynawii i obrazując to, jak bolesne w skutkach może okazać się zderzenie tak odmiennych kultur. Jak niełatwe, a wręcz niewykonalne, może być zadanie przystosowania się do życia tam, gdzie panują inne obyczaje, gdzie rządzi inna religia, a tzw. poprawność polityczna budzi niesmak i zażenowanie.

Brutalny świat wyznawców islamu i okrutne morze nietolerancji, zestawione zostają z naiwnością i niewinnością dziecka. Młodziutka Anyżka marzy o normalności – noszeniu miniówek, słuchaniu Madonny, przeglądaniu komiksów i uśmiechaniu się do chłopców. Prostota jej myśli i pragnień, subtelny humor, jakim się odznacza i naiwne spojrzenie na świat, boleśnie kontrastują z przemocą, uprzedzeniami i surowością sztywnych ram religii. Łatwo nabrać sympatii do tego uroczego dziewczęcia i równie łatwo zapłakać nad jej gorzkim życiem…

Nastoletnia Anyżka uczy czytelnika jednego – warto żyć dla pięknych momentów, warto żyć dla marzeń i adrenaliny, która podkręca chwile małego – często cichego – buntu. I choć może brzmieć to banalnie – wcale takie nie jest. Bo przekaz Bogów na balkonie nie jest oczywisty, jednoznaczny czy podany na tacy – w tę powieść naprawdę trzeba się zagłębić. I nawet jeśli to trochę boli – warto.

Moja ocena: 8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki.

literatura fińska | recenzja | Anja Snellman | literatura | recenzje książek

Anja Snellman urodzona 23. maja 1954 roku w Helsinkach. Fińska pisarka. Jedna z najwybitniejszych pisarek skandynawskich. Feministka, autorka 19 powieści, przełożonych na 12 języków, łączących świetną psychologię z opisem współczesnej obyczajowości i diagnozę ważkich problemów społecznych.

Źródła: foto | opis

0 komentarzy

Wiesz, nawet nie zwróciłam uwagi na tę książkę, w momencie wydania. Teraz cholernie żałuję. Myślę, że nawet nie chodzi mi o tematykę, bo podobnych książek, ukazujących kontrast kulturowy jest wiele, ale właśnie prostota myśli i pragnień, naiwności i niewinności zestawiona z brutalnością świata jest tym, co skłoniłoby do przemyśleń. Oj chciałabym przeczytać.

Rzadko czytam tego rodzaju książki, ale kiedy już po którąś sięgnę, wiem, że jest dobra. I przyznam, że Twoja recenzja mnie do tego zachęciła, bo mam ogromną ochotę na pójście do księgarni i zakupienie swojego egzemplarza.

Hmm, ciekawa recenzja. Temat książki uważam za trudny, ale wierzę, że może być bardzo ciekawy… Może się skuszę na przeczytanie. 🙂

Bardzo, bardzo chcę przeczytać tę książkę!
Interesuje mnie życie muzułmanów w ich "nienaturalnym" środowisku, tym bardziej jeśli jest to środowisko, które pozornie uchodzi za tak bardzo rozwinięte. Jestem bardzo ciekawa tej książki i muszę ją w końcu zakupić!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *