14 komentarzy

Wspaniały, mądry post. Podpisuje się pod nim w 100%. Ja także porzuciłam życie dniem wczorajszym i dniem jutrzejszym. Teraz dla mnie liczy się to co tu i teraz i jak na razie czuję się szczęśliwa.

Normalnie uwielbiam cię 🙂 Właśnie takiego przypomnienia o zdrowym egoizmie potrzebowałam.
Na diecie informacyjnej również jestem, ale jak przy każdej diecie, czasem zdarzają się skoki w bok. Niestrawność mam potem straszną, nastrój mi spada o 100% i przejmuję się całym złem tego świata. I ta "choroba" to nawet nie w całości przez te doniesienia, tylko głównie od czytania komentarzy pod danym artykułem. Doszłam ostatnio do wniosku, że lepiej przeczytać dobry reportaż na temat, który aktualnie szczątkowo rozszarpują portale informacyjne. W książce mamy i przyczyny, i skutki, kilka perspektyw, trochę historii – w telewizji za to mamy mnóstwo histerii i niestety, zamiast rzetelności i sumienności, niektórym kieruje oglądalność i kontrowersja.

Mnie skoki w bok na szczęście się nie zdarzają, ale istnieją takie wydarzenia, które i tak docierają do wszystkich, nawet do tych, którzy unikają mediów [nie będę ich wymieniać, bo szkoda o tym wspominać].

Cieszę się, że mój wpis na coś się przydał!

Bardzo się staram stosować do punktu o nieprzejmowaniu się tym, co inni o mnie myślą; nie zawsze mi to wychodzi, ale wtedy sama sobie tłumaczę, że to mnie ma być ze sobą dobrze. Na myśli innych i tak nie mam wpływu, wszystkim i tak dogodzić się nie da.
A na diecie informacyjnej jestem teraz, przed wyborami, nie oglądam wiadomości i nie zagłębiam się w informacje w internecie, bo tego, co robią politycy, nie da się znieść na trzeźwo;) Niby zawsze tylko oglądałam, bez jakiegoś szczególnego emocjonowania się, ale zauważyłam, że odkąd telewizor milczy między 19 a 20, spokojniejsza jestem:)

Bardzo Cie podziwiam. Lubie czytac Twoje posty I chociaz malo sie udzielam, to jestem tu cichutko bardzo czesto 🙂 Piszesz madrze I widac ze Twoje wypowiedzi sa przemyslane, spojne. Widac, ze piszesz z glebi serca I nie po to zeby po prostu stworzyc kolejnego posta ale podzielic sie z innymi swoimi madrymi spostrzezeniami I pewnie nawet pomoc innym zrozumiec wiele rzeczy do ktorych sami nieraz nie moga dojsc…
Dziekuje I pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *