fbpx
.

25 komentarzy

Mam opory przed obejrzeniem filmu przed przeczytaniem książki, to silniejsze ode mnie 🙂 Co do Affleca się zgadzam, potrafi zepsuć cały film. Tylko jedną jego rolę wspominam dobrze, w "Buntowniku z wyboru".

Ja też mam takie opory. Marcin czasem latami mi truje: 'obejrzyjmy to!', na co ja mówię: 'najpierw książka' i tak czekają te filmy i czekają. W końcu spontanicznie włączyłam 'Gone Girl' i nie żałuję, warto było.

Mój Boże, a myślałam, że jestem jakaś inna, bo nikomu z facebookowych znajomych ten film się nie podobał. A na mnie wrażenie zrobił, a właściwie zrobiła. Bo Bena nie trawię, jest nudny, zawsze i wszędzie.

Jeden z moich ulubionych filmów – może nie jest idealny, ale nie przeszkadza mi to, bo tym i owym potrafi nadrobić swoje wady 🙂 Ze scen filmowych szczególnie daje po głowie pewna scena… ekhem… łóżkowa. Powieść również uwielbiam; pamiętam swoją reakcję, gdy wszystkie puzzle wskoczyły na miejsce i spowodowały opad szczęki.

Właśnie skończyłam czytać inną książkę tej autorki. „Ostre przedmioty” to pozycja dziwna, przerażająca, wciągająca. Dla mnie była trochę zbyt obrzydliwa, ale jest godna polecenia.

Oglądając ten film moja sympatia i antypatia do bohaterów zmieniała się w miarę jak postępowała akcja, abym na końcu stwierdziła, że oni oboje są świrami i siebie warci. Film naprawdę rewelacyjny, jeszcze na drugi dzień po jego obejrzeniu dyskutowałam z przyjaciółką na temat różnych zachowań postaci. Bardzo przejmujący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *