fbpx
.

35 komentarzy

Boston Public – świetny, oglądałam jak był hitem, Weronika Mars oglądałam jak byłam w USA w 2014 roku podajże w sumie fajny serial do ćwiczeń języka angielskiego, podobnie jak The Vampire Diaries. Tutaj pierwsze dwa sezony bomba, ostatni to już tak z przyzwyczajenia oglądałam i dużo bardziej wolałam The Originals o Pierwotnych 🙂

Większość z nich oglądałam właśnie w wieku nastoletnim i kocham do dziś! Zwłaszcza "Kochane kłopoty" (ps na Netflixie dodali wszystkie sezony!), "Roswell…" czy "Radiostacja Rosce: <3 Świetny ranking i aż łezka wzruszenia zakręciła się w oku 😀

przyznaje ze niektore sama ogladalam jak bylam mlodsza 😀 w koncu to stare juz seriale 😛 ale za to inne znam ale nie ogladalam lub byly juz zbyt pozno emitowane 🙂

VM nakręcono również film. Wg mnie świetny, genialnie zamyka (po latach) serial. Bo serial kończy się… zdecydowanie nie tak jak powinien. W zasadzie niemal wszystkie seriale oglądałam i kocham po dziś dzień.

Jako nastolatka namiętnie oglądałam Roswell, Veronikę Mars, Buffy, Jezioro marzeń sporadycznie. Trochę później The O.C (serdecznie polecam!!), "Kochane kłopoty" (kocham i uwielbiam), Skins (jedynie 2 pierwsze sezony mają sens). Gossip Girl, The Lying Games i TVD są znacznie słabsze :/

Pogoda na miłość uwielbiam , Plotkarę – lubiłam, ale raczej w wersji książkowej, Beverly Hills 90210- oglądałam, ale też później jak leciały chyba jakieś powtórki. Do tego dodam Życie na fali, które oglądałam też po czasie, że tak powiem w jedne wakacje. Dziś ten serial wydaje mi się infantylny , ale sentyment został. Zbuntowany anioł i Zbuntowani to seriale, które zmotywowały mnie do rozpoczęcia nauki hiszpańskiego. Dorzucam jeszcze Sabrinę Nastoletnią czarownicę, niezapomnianą Szkołę złamanych serc, Czarodziejki no i Dziwne przypadki w Blake Hosey High chyba tak to się nazywało. Robiłam już jeden ranking serialowy kilka lat temu : http://anne18-recenzentka.blogspot.com/2013/02/top-10-ulubione-seriale.html. Raczej nie stworzę drugiego, bo sporo tytułów i tak by się powtórzyło.

Uwielbiałam ,,Plotkarę" i ,,Beverly Hills 90210". Poza tym bardzo lubiłam jeszcze ,,Szkołę złamanych serc", każdej soboty czekałam na nowy odcinek 🙂

Aaa ja lubię Supernatural – nawet bardzo. Ale ja bzika na punkcie czarownic i innych paskudztw mam od zawsze. Co do wymienionych: Gilmorki zdecydowanie uwielbiam.

Teraz jest tyle programów i właśnie seriali aż trudno wybrać.
Ja jednak jak już mi się nudzi i chce coś oglądnąć to włączam M jak Miłość – wiem, że to śmieszne ale no lubię ten serial czasem oglądnąć. =D

Wielu z tych seriali nie ogladałam ale Beverly Hills, Jezioro marzen i Cudowne lata to były te ktore ogladałam z zapartym tchem 🙂 szczegolnie Beverly 🙂
zakochana-kobietka.blog.onet.pl

Kusi mnie Veronica Mars, bo serial ma już niemal status kultowy w pewnych kręgach, a jakoś nigdy nie było mi z nim po drodze. Podobnie Roswell. Life Unexpected zaczęłam dawno temu i nawet mi się podobało, ale przerwałam w którymś momencie, bo miałam za dużo aktualnych seriali, a nie chce mi się zaczynać od nowa. Coś mnie tam irytowało w tym Bugu. Tak czy inaczej, serial o tyle warty uwagi, że Lex była fajną, niezależną dziewczyną i nie szukała rodziców po to, żeby stworzyć z nimi jedną wielką, szczęśliwą rodzinę, wręcz przeciwnie.
Pamięniki Carrie były sympatyczne, aktorka, odgrywająca główną rolę była nieco zbyt słodka, ale świetnie radziła sobie ze swoją rolą. Nie wiem, czy oglądałaś, ale był serial o podobnej tematyce (też niestety szybko anulowany): Jane by Design. Też sympatyczny, tylko tam aktorka sobie nie radziła w głównej roli. Ale dało się oglądać. 😉

Zgłasza się kolejna fanka Radiostacji Roscoe! Nawet dziś zdarza mi się obejrzeć jakiś jego odcinek. Parę miesięcy temu przypomniałam sobie Boston Public – rany, jaki to był dobry serial. Żałuję, że już go nie puszczają na Polsacie.

Też ostatnio robiłam na filmweb przegląd seriali młodzieżowych z moich młodzieńczych lat 🙂 Moja top 3 to Szkoła złamanych serc, zaraz potem Roswell – skrycie podkochiwałam się w Maxie :)No i oczywiście Jezioro marzeń. Ach, wspomnienia młodości… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *