Martwy jak zimny trup, Charlaine Harris
Dużo czasu minęło, odkąd ostatni raz romansowałam z panią Harris, toteż lektura piątego tomu przygód Sookie Stackhouse zajęła mi raptem kilka godzin – tak bardzo byłam jej ciekawa. Mój wampirzy głód został już zaspokojony i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie zawiodłam się na tej części ani trochę. Fakt jest jednak taki, że nie byłam do niej pozytywnie nastawiona i długo nie miałam ochoty zagłębiać się w tę część, gdyż obawiałam się,…