Pięknych, ciekawych i fascynujących okładek jest naprawdę wiele. Tak wiele, że trudno to nawet zliczyć. Z tego też powodu wybranie tych dziesięciu „naj” przysporzyło mi sporo problemów. Nie wiedząc, jakie kryterium przyjąć, zdecydowałam się…

Czytaj dalej

Czytaj dalej

Brakuje mi słów. Naprawdę. Za mną dziesięć dni z jedną książką, ponad godzina od jej przeczytania i pustka w głowie. Okładka krzyczy: „arcydzieło amerykańskiej literatury”, a ja kompletnie nie potrafię się do tego odnieść. Nawet nie potrafię określić,…

Czytaj dalej

Czytaj dalej

2/2