Top 10: ulubione serie książkowe

top 10 kreatywa

Lubicie wielotomowe serie? Czy raczej trzymacie się krótszych historii albo książek całkowicie odrębnych od innych? Wspólne motywy i ci sami bohaterowie raczej Was przyciągają czy zdecydowanie odpychają? Ja mogę o sobie powiedzieć „umiarkowany miłośnik serii”, a na ewentualnej liście ulubieńców umieścić:


Harry Potter, Jutro, Wszystko, tylko nie mięta, Anastazja Kamieńska, Asy kryminału, Przygody Tomka, 1Q84, 44 Scotland Street, Jeżycjada oraz Ania z Zielonego Wzgórza.

Moje typy rozłożyły się połowicznie – 5 tytułów to sentymenty z dawnych lat, 5 to ulubieńce z ostatniego roku. Trudno byłoby mi wybrać z tej dziesiątki cykl, który lubię najbardziej. Pojedynek między Potterem a np. 1Q84 wydaje się być nie na miejscu, skoro kryteria doboru powyższych tytułów nie były jednakowe. Każdą z tych serii cenię i do każdej mam ochotę wracać, a przy tym zachęcać Was do lektury. Jeżeli więc którejś jeszcze nie znacie – polecam, naprawdę warto!

Istnieje jeszcze kilka serii, które dobrze rokują, ale dodać ich do rankingu nie mogłam, gdyż znam dopiero ich pierwsze tomy. Są to m.in. Cukiernia Pod Amorem i Chemiczne Światy. Do rankingu nie trafiły również typowo młodzieżowe czytadła, do których żywię jakąś sympatię, np. Zmierzch, Nieśmiertelni czy Sookie Stackhouse. W tym typie funkcjonują też moje największe nieporozumienia literackie, jak np. seria Lily Bard, Pamiętniki Wampirów czy Świat Nocy. Sporo wydaje się teraz cyklów książkowych i wybranie spośród nich tych najciekawszych czy też – najgorszych – nie jest wcale łatwą sztuką. Gdybym za pół roku powtarzała ten temat w 'top-10′, na pewno moje typy nieco by się zmieniły…

A Wasze?

Temat na przyszły tydzień:
ulubione okładki książek.

0 komentarzy

To temat zupelnie nie dla mnie, bo jak dotąd zadnej serii nie ukończyłam. Pozostawałam przy pierwszym tomie, a resztę darowałam sobie na rzecz innych książek. To może nierozsądne, bo pozostawiłam treść bez zakończenia, będącego ostatnim ogniwem łańcucha serii, ale też żadna cyztana przeze mnie nie porwała mnie do tego stopnia, by pożreć wszystkie książki. Pozdrowienia ślę 🙂

Moja ulubiona to również Harry Potter 😀 U mnie na drugim miejscu byłaby Ania z Zielonego Wzgórza, na trzecim seria GONE, potem cykl Igrzyska Śmierci a dalej to chyba Chemiczne Światy 😉 To moja pierwsza piątka, a dalej to jeszcze nie jest do końca przesądzone xD
Pozdrawiam!

Zgadzam się z Harrym Potterem, serię "Jutro" dopiero zaczynam( pierwszy tom za mną), jednak myślę, że stanie się jedną z moich ulubionych:)
Z młodszych lat dobrze wspominam również "Anię":)

A ja Pottera nie lubię:) Oczywiście mam wszystkie tomy, żeby było lepiej, ale ostatniego już nie dałam rady przeczytać. Mój mąż pochłonął w kilka dni wszystkie tomy. Zgodzę się z Tobą w przypadku Ani, serii Jutro, Jeżyciady, Murakamiego i 44SS:)

Moja ulubiona seria to Poznaj Świat, a cykl – bo chyba masz na myśli książki, które mają swoje kontynuacje – kultowa i niepokonana Jeżycjada. Aż chciałoby się wrócić 🙂

U mnie królują:

1. Jeżycjada
2. Ania z Zielonego Wzgórza
3. Harry Potter

oraz myślę, że za niedługo nr 4 będzie: trylogia Millenium Stiega Larssona
(bo chociaż jeszcze nie przeczytałam wszystkich tomów to już wiem, że każda powieść która wyszła spod ręki Larssona jest genialna)

Pod kołdrą, jak pod kołdrą, jak wyszedł Książe Półkrwi, albo Insygnia, nie jestem pewien, dostałem jedynkę (w zasadzie 0 pkt, bo chodziłem to szkoły z systemem trymestralno-punktowym) za czytanie na lekcji. I zabrano mi książkę aż do zebrania:( Na szczeście szybko kupiłem drugą, a tę podarowałem komuś, kto obchodził urodziny w okolicach:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *