Ślady, Janusz Leon Wiśniewski

Ślady, Janusz Leon Wiśniewski

Wydawnictwo: WL
Rok wydania: 2014
Stron: 96
Gatunek: opowiadania
Janusz Leon Wiśniewski jest jednym z niewielu twórców, który potrafi zachwycić mnie zarówno w długiej formie, jak i krótkiej. Jego Molekuły emocji i Łóżko – zbiory króciutkich opowiadań i esejów – przekonały mnie o tym już wcześniej, dziś zaś potwierdziły to Ślady – kolejny zestaw nieobszernych, naładowanych emocjami tekstów, które dotąd znane były niemal wyłącznie czytelniczkom magazynu „Pani”. Od pierwszych chwil Wiśniewski przenosi czytelnika do świata intymności. Jego bohaterowie obnażają swoje dusze, umysły i ciała, nie ukrywają się za kurtynami, a przy tym nie epatują ani cierpieniem, ani nagością, ani przesadą. Bo każda z emocji, choć silna, jest tutaj odpowiednio wyważona. Z tego autor – wrażliwy, subtelny, przenikliwy – zresztą słynie. Wiśniewski uwielbia pisać o ludziach. Prawdziwych, zwyczajnych, normalnych. Mierzą się oni z codziennymi problemami, walczą z bolesnymi wspomnieniami, zmagają z własnymi demonami. Są tacy, jak każdy z nas – okaleczeni, naznaczeni przez los. Każdy ma do opowiedzenia jakąś historię. Każdy z czymś się zmaga… Kolejny już raz pisarz udowadnia, że nie potrzeba wielu słów, aby w kompletny sposób opowiedzieć prawdę o życiu, człowieku, ciele i duszy. Że nie potrzeba wielu środków, by wywołać wzruszenie i poruszenie. Że nie potrzeba wydumanych scenariuszy i przerysowanych postaci, by w intrygujący i elektryzujący sposób opowiedzieć o tym, co skrywamy głęboko w sercach. Nieodmienne zdumiewa mnie to, że choć proza Wiśniewskiego dotyka najboleśniejszych i najintymniejszych zagadnień, nie jest ciężka gatunkowo czy niełatwa do przetrawienia. Czytelnik zostaje zalany falą emocji, bije się z myślami, popada w zadumę i musi sobie odpowiedzieć na wiele pytań, ale przy tym opowiadania nie uwierają go, nie męczą, nie duszą i nie odpychają. To wielka sztuka umieć wstrząsnąć i nie odrzucić, skłonić do refleksji i nie przytłoczyć jednocześnie. Ślady stanowią zbiór tekstów o wstydzie, samotności, nadziei i miłości. O życiu i człowieku, o emocjach i uczuciach, o intymności i oddaleniu. O tęsknocie i o cierpieniu. Choć króciutkie, historie każdego z bohaterów poruszają i zapadają w pamięć. Długo o nich nie zapomnicie… Ale ci, którzy z Wiśniewskim mieli już do czynienia, wiedzą o tym doskonale. Moja ocena: 9/10
Książka od księgarni Matras. Do kupienia tutaj.

Książka przeczytana w ramach wyzwania ’Polacy nie gęsi’.
]]>

9 komentarzy

Ja się z tym Panem z kolei w ogóle nie rozumiem… 😀 "Na fejsie z moim synem" to był jakiś dramat, który porzuciłam po kilku stronach… I każda próba czytania Wiśniewskiego tak się niestety kończy.

Dotychczas podchodziłam bardzo sceptycznie do polskiej literatury i pewnie nadal by tak było, a ja napisałabym tu "niestety nie dla mnie", gdyby nie moja przygoda z książką "Ty jesteś moje imię"… Historia Baczyńskich przekonała mnie, że czasem warto dać szansę rodzimym pisarzom. Może więc kiedyś się skuszę na Ślady, skoro polecasz twórczość tego autora 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *