Ostatnia wola Sonji, Åsa Hellberg

Ostatnia wola Sonji, Åsa Hellberg

Oryginał: Sonjas sista vilja
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2014
Stron: 344
Gatunek: komedia obyczajowa
Moda na powieści o wyzwolonych pięćdziesiątkach, które nagle postanawiają zrewolucjonizować swoje życie zaczęła już nieco przemijać i tak naprawdę nigdy mnie nie wciągnęła. Ileż można czytać o nieudanych małżeństwach i życiowych porażkach przekuwanych w sukces, który obowiązkowo wiązać się musi z otwieraniem własnych knajp, sklepików i pensjonatów? Myślę, że wszyscy, nawet miłośnicy gatunku, mieli już powoli dość kreowania identycznych bohaterek w wieku dojrzałym i umieszczania ich w tych samych nudnych, sielskich światach. Dlatego też z pewnością ucieszy ich niebanalne odświeżenie tematu, o jakie pokusiła się szwedzka pisarka, Åsa Hellberg. W jej powieści powielania schematów nie znajdziecie – to naprawdę nowe spojrzenie na dość ograny temat. Trochę odrealnione, ale za to jakże wspaniałe… Ostatnia wola Sonji ma w sobie coś z bajki. Oto bowiem trzy dojrzałe kobiety odkrywają, że ich zmarła niedawno przyjaciółka była prawdziwą bogaczką i postanowiła zapisać im swoje miliardy. Żeby nie było zbyt różowo – bohaterki muszą wypełnić cały szereg zadań, aby spadek otrzymać. Jednak nie o pieniądze w całej tej historii chodzi – Susanne, Rebecka i Maggan mają nareszcie zacząć żyć i doceniać to, ile dobrego podsunąć może im to życie, jeśli tylko otworzą się na zmiany, zwalczą uprzedzenia i odważą się rzucić na głębokie wody. Zadanie nie jest proste, bowiem wszystkie uparcie trwają w swoich bezpiecznych światach, ale w końcu… kto przeciwstawiałby się woli zmarłej? Powieść Åsy Hellberg jest ciepłą komedią romantyczno-obyczajową, przy której nieraz wzruszycie się i zaśmiejecie. Główne bohaterki są naprawdę ciekawymi osobowościami – autentycznymi i niezwykłymi, choć momentami także irytującymi. Autorka uwikłała je w wiele intrygujących zdarzeń i jedynym, co może uwierać czytelnika, jest ich pewna przewidywalność. Cały pomysł na fabułę zaskakuje, jednak poszczególne epizody już wielu niespodzianek nie dostarczają. To nieco przeszkadza, ale też stanowi dobry kontrast dla bajkowości i nierealności głównego zamysłu. Ostatnia wola Sonji ujmuje lekkością i ciepłem – to niegłupia, bardzo przyjemna opowieść, która rozgrzeje Was, rozbawi i przeniesie do świata, o którym być może tylko się marzy. Warto poznać oryginalne spojrzenie na temat, który w literaturze spowszechniał już i trochę się zużył. Åsa Hellberg udowadnia, że jeszcze nie wszystko w tym temacie zostało powiedziane i czyni to z niezwykłym wdziękiem. Efektem jest naprawdę dobra powieść – takie lekkie czytadło z najwyższej półki. Moja ocena: 7/10
Książka przeczytana w ramach wyzwań: ’Serie na starcie’ oraz ’Książkowe podróże’.

]]>

6 komentarzy

Lubię takie ciepłe powieści, które niosą ze sobą nie tylko fajny klimat, ale i mądre przesłanie. O tej książce już słyszałam – mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się przeczytać. A gdybyś szukała równie przyjemnej lektury to polecam "Irlandzki sweter" Nicole R. Dickson 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *