pamietniki-klaudyna-maciag

Jak zacząć pisać pamiętnik? 10+ pomysłów na pamiętnik oraz garść porad

Choć pamiętniki kojarzą nam się z kolorowymi notesikami zamykanymi na kłódkę, jakich używało się w szkolnych czasach, to prawda jest taka, że korzystanie z nich ma sens także w dorosłym życiu. Przelewanie myśli na papier to coś, co może robić i dziewięciolatka, i piętnastolatek, i każdy człowiek po trzydziestce, pięćdziesiątce i przed setką.

Pamiętniki stworzone są dla każdego. Nie znają ograniczeń wiekowych, nie wymagają od nas niczego. Jedynym złym sposobem na pisanie pamiętnika jest… niepisanie go wcale, więc już teraz możesz porzucić obawy, że zrobisz coś nie tak, że na pewno się poddasz, że w sumie to nie masz odpowiednio ładnego charakteru pisma ani niczego do przekazania. Tym artykułem chcę przekonać Cię, że warto pisać pamiętnik i że wcale nie jest to czynność wymagająca szczególnych umiejętności czy okoliczności.

Spis treści:

kartka-z-pamietnika
Mój pierwszy prawdziwy pamiętnik

Jak zacząć pisać pamiętnik – kilka porad

Czy zaskoczy Cię, jeśli na pytanie „jak zacząć pisać” użyję odpowiedzi: „po prostu zacząć pisać”? To brzmi banalnie, ale naprawdę tak jest. Jeżeli chcesz zacząć – możesz wystartować już dziś, bez żadnych specjalnych przygotowań. Zmierzmy się jednak z paroma mitami na temat pisania pamiętnika –

  • Prowadzenie pamiętnika nie wymaga zakupu superwymyślnego, drogiego notatnika oprawionego w skórę, jakim chwalą się bohaterki klimatycznych filmów. Wystarczy zeszyt, tani notes z papierniczego czy cokolwiek masz pod ręką. Ale! Jako papiernicza maniaczka skłamałabym mówiąc, że wygląd notatnika nie ma znaczenia – przynajmniej dla mnie – ponieważ dużą przyjemność sprawia mi dotyk gładkiego papieru, kontakt skóry z miłą oprawą czy w ogóle samo spojrzenie na notes, który samym swoim wyglądem zachęca do tego, by po niego sięgnąć. Wiedz więc, że da się pisać wszędzie i nie jest prawdą, że tylko notes z napisem „pamiętnik” może być prawdziwym pamiętnikiem, ale miej też na uwadze, że i w Tobie może obudzić się potrzeba posiadania ładnego, przyjemnego w dotyku przedmiotu – i nie ma w tym nic złego. Polecam tylko nie fiksować się zanadto na wyborze tego idealnego narzędzia – jeśli chcesz, by było ładne, wybierz ładne, ale nie trać na poszukiwania kilku miesięcy, bo to oddali Cię od tego, co z tym pamiętnikiem miałaś/miałeś robić.
  • Pamiętnika nie musisz jednak wcale pisać ręcznie – oczywiście ma to swój wyjątkowy klimat i jest cudownie intymne, ale istnieją także inne sposoby. Możesz wykorzystać aplikację w komórce (sama mogę polecić Day One na iOS) lub program do pisania (np. Word czy Scrivener) albo nawet otworzyć bloga tylko na potrzeby pamiętnika. Miej jedynie na uwadze, że technologia może zawodzić, więc warto tworzyć kopie zapasowe. Znam też osoby, które skanują papierowe pamiętniki, na wypadek gdyby i z nimi coś się stało – i zachowują ich kopie cyfrowe. To, na którą z opcji Ty się zdecydujesz, zależy wyłącznie od Twoich preferencji.
  • Pamiętnika nie trzeba prowadzić codziennie. Oczywiście regularność jest cudowna, ale jeżeli do pisania ma Cię zniechęcać wizja wyimaginowanego obowiązku – wiedz, że tu nie ma żadnych sztywnych zasad. Chcesz pisać raz w tygodniu? Pisz raz w tygodniu. Masz miesięczną przerwę od pisania? Nie przejmuj się i gdy poczujesz, że chcesz do tego wrócić – wróć. Pamiętaj: żadnych sztywnych zasad, nie czuj ograniczeń i baw się tym, że masz pełną dowolność w wybraniu regularności, z jaką będziesz pisać.
  • Nie ma jednego prawidłowego sposobu, w jaki pisze się pamiętnik. Istnieją różne typy pamiętników/dzienników/journali i możesz wybrać taki typ, który jest Twojemu sercu najbliższy. A jeśli poczujesz, że to nie to albo że chcesz spróbować też innej formy – nie ma sprawy, limitu pamiętników, jakie można prowadzić, także nie ma. Choć jeśli dopiero zaczynasz przygodę z tą formą pisania, zachęcam Cię do skoncentrowania się na jednej tylko formie – tak, aby nie poczuć przytłoczenia dużą liczbą nowych bodźców.

Teraz, gdy obaliłam kilka najpopularniejszych pamiętnikarskich mitów, prawdopodobnie znasz już odpowiedź na pytanie, jak zacząć prowadzić pamiętnik.

Na tym jednak nie koniec!

Przykłady pamiętników

Pomysły na pamiętnik, czyli o czym pisać w pamiętniku (lub dzienniku)

Choć nie ma tu żadnych ścisłych wytycznych i wiele osób bawi fakt, iż ktoś może nie wiedzieć, co właściwie się pisze w pamiętniku, to ja jednak jestem za tym, aby osoby bardziej doświadczone w temacie zamiast dołować innych, po prostu dzieliły się tym swoim doświadczeniem.

Aby ułatwić Ci zrozumienie, o czym możesz pisać w pamiętniku, przedstawię Ci kilka rodzajów prowadzenia pamiętnika. To one nakierują Cię na tematy, jakie mogą być tam poruszane.

Pamiętnik do gromadzenia wspomnień

Najczęściej spotykany rodzaj pamiętnika. Zapisujesz w nim aktualne przeżycia – co wydarzyło się danego dnia, gdzie byłaś/eś, czego doświadczyłaś/eś, w jakim jesteś nastroju, z jaką refleksją w głowie Cię to pozostawia.

Taki pamiętnik może mieć formę zwartego tekstu, ale też możesz pójść w kierunku creative journalingu, czyli wzbogacać go o zdjęcia, pamiątki (np. bilety do kina) czy dekoracje (naklejki, taśmy washi, kolorowe kawałki papieru).

Wzorcowym przykładem kartki z pamiętnika służącego do gromadzenia wspomnień jest wpisana u góry data, a w przypadku gdy jesteś młodą osobą także formułka „drogi pamiętniku” na wstępie. I tyle. Reszta zależy od Ciebie.

Dziennik snów

Jest to taka forma pamiętnika, w której zaraz po przebudzeniu zapisujesz, jakie sny towarzyszyły Ci danej nocy. Możesz także wzbogacać ją o informacje w stylu: liczba przespanych godzin, nastrój przed snem, a nawet to, co jadłaś/eś lub piłaś/eś wieczorem – ponieważ każdy z tych elementów codzienności może wpływać na jakoś Twojego snu.

O tym, jak prowadzić dziennik snów, przeczytasz w tekście Dziennik snów.

dziennik-snow-przyklad
Mój dziennik snów sprzed lat

ArtJournal, czyli pamiętnik do twórczych odkryć

W Twoim notatniku wcale nie muszą dominować zapiski. Jeżeli wybierzesz bardziej artystyczną formę, możesz w niej malować, wyklejać kolaże, szkicować, wklejać zdjęcia i robić wszystko to, co podpowiada Ci wyobraźnia.

W moim przypadku rozpoczęcie przygody z artjournalingiem było jednym ze sposobów na radzenie sobie z trudnymi emocjami. Ilekroć czuję gniew lub smutek – zajmuję się swoim kreatywnym notesem, a napięcie powoli znika. Aktualnie jest to moja ulubiona forma autoterapii.

Decydując się na prowadzenie artjournala zwróć uwagę na to, aby papier w notatniku był odpowiednio gruby. Polecam Ci szczególnie szkicowniki, bowiem one przyjmą i farbę, i grube warstwy kleju.

Kartki z artjournala

Klasyczny dziennik

O ile pamiętnik jest bardziej otwartą formą, o tyle dziennik powinien mieć już swoją strukturę. Nie odpływamy w nim daleko i bardziej dokumentujemy fakty niż dzielimy się refleksjami.

Istnieją różne gotowe dzienniki i każdy z nich będzie miał nieco inną strukturę, ale Ty zamiast kupować gotowca, możesz postawić na własny schemat (np. data + opis aktualnego nastroju + przedstawienie trzech najważniejszych wydarzeń dnia).

Przykład dziennika (fikcyjny wpis, chodzi o pokazanie przykładowej struktury)

Pamiętnik rozwojowy

W takim pamiętniku pracujesz nad swoim rozwojem osobistym. Na przykład notujesz przemyślenia z przeczytanych książek, dokumentujesz pracę z talentami Gallupa, zapisujesz postępy w zaliczaniu kolejnych etapów kursu itp.

Taki pamiętnik ma służyć przede wszystkim obserwowaniu postępów i koncentrowaniu na rozwijaniu swoich mocnych stron i umiejętności.

Dziennik pracy nad talentami Gallupa

Poranne i wieczorne strony

Koncept ten przedstawia w swojej książce Droga Artysty Julia Cameron. Choć cała publikacja w obszerny sposób mówi o twórczym rozwoju, to jej pomysł na poranne strony jest chyba najbardziej charakterystycznym elementem tej publikacji. Ja jednak poszerzyłam go także o strony wieczorne, ponieważ uważam, że metoda Julii Cameron sprawdza się doskonale zarówno o poranku, jak i wieczorem.

Prowadzenie Morning pages to rytuał porannego siadania nad kartką (lub aplikacją) i uwolnienie strumienia świadomości. Autorka proponuje zapisanie trzech kartek ciągiem – bez zastanawiania się, bez poprawiania, bez szukania w czymkolwiek sensu. Otwierasz pisanie myślą o śniadaniu, nagle przechodzisz do rozważań nad ostatnio przeczytaną książką, które przerywasz zamartwianiem się o stan swojej przyjaźni, po czym znów wracasz do śniadania. Nie ma tu ładu ni składu. Celem jest pozbycie się myśli zalegających w głowie – tak, aby rozpocząć dzień bez obciążenia zmartwieniami i niepotrzebnymi rozkminami. Jeśli chcesz z tej metody skorzystać także przed snem – polecam prowadzenie również wieczornych stron. Mnie pomogło to w zwalczeniu problemów z zasypianiem.

Morning pages, czyli moje poranne strony

Dziennik wdzięczności

W ostatnich latach ten rodzaj pisania zyskuje na popularności. Jak sama nazwa wskazuje, w swoim notatniku wyrażasz wdzięczność. Może to być jedna rzecz każdego dnia, ale też pięć czy dziesięć – sam(a) zdecyduj, jakiej formy potrzebujesz najbardziej.

Bullet Journal

W rzeczywistości bullet journaling jest metodą planowania. Bardzo oszczędną i prostą w samym swym założeniu, ale z biegiem czasu bullet journaling ewoluował tak bardzo, że przybrał także formę pamiętnika. Z jednej strony planujesz w nim codzienność, z drugiej – zapisujesz i dokumentujesz wspomnienia.

Na blogu opublikowałam (lata temu) serię wpisów poświęconych tej metodzie. Znajdziesz je pod wspólną etykietą bullet journal.

bullet-journal-klaudyna-maciag

Pamiętniki hobbystyczne (reading journal, watching journal itp.)

Jest to bardzo pojemna kategoria i zawiera w sobie wszelkiego rodzaju pamiętniki i dzienniki służące dokumentowaniu tego, co się przeczytało, co się obejrzało, co się wyhaftowało, naszkicowało itd. Oczywiście oprócz samych list, można w nich gromadzić cytaty i przemyślenia, postępy w wyzwaniach (np. wyzwaniach czytelniczych lub rysunkowych) i organizować wszystko, co wiąże się z danymi zainteresowaniami.

Pamiętnik podróży/travel journal

Może przybrać formę albumową, w której zamieszczamy zdjęcia, mapy i pamiątki (bilety wstępu, ulotki, paragony itd.) oraz krótkie wzmianki o tym, co się działo, ale też formę skupioną na pisaniu, w ramach której na bieżąco w trakcie podróży dokumentujemy swoje przeżycia i odkrycia.

dziennik-podrozy-travel-journal
Kartki z pamiętnika podróży

Pamiętnik terapeutyczny

Może być zbliżony formą do pamiętnika służącego gromadzeniu wspomnień, ale w tym przypadku nastawiamy się konkretnie na autoterapię, czyli dzielenie trudnymi emocjami bądź też notowanie postępów i wniosków z pracy z terapeutą.

Ja postawiłam na dość specyficzną formę terapeutyczną, tj. wybrałam brulion z łatwo wyrywanymi kartkami, w którym zapisuję listy do samej siebie bądź tych, którzy wyrządzili mi krzywdę. Listy nigdy nie zostają wysłane, ale samo pisanie i niszczenie ich pozwala mi oczyścić się z nieprzyjemnych emocji. Oprócz tego prowadzę klasyczny pamiętnik, w którym dokumentuję głównie dołujące i obciążające wspomnienia i przemyślenia.

Przykład pamiętnika terapeutycznego

Pamiętniki związane z konkretnymi wydarzeniami

W tej kategorii znajdują się pamiętniki z czasu ciąży, dzienniki diety, pamiętniki ślubne, pamiętniki z pierwszych lat życia dziecka oraz wszelkie inne tego typu narzędzia, które służą nam do dokumentowania wszystkiego, co wiąże się z danym okresem życia. Zazwyczaj na tyle ważnym i przełomowym, że chcemy upamiętnić go na papierze.

Pamiętnik z listami

Ta forma pamiętnika będzie idealna dla osób, które nie odczuwają potrzeby dokumentowania wspomnień, ale jednocześnie chcą mieć do czego wracać i móc obserwować, co się u nich zmieniało. Treść takiego pamiętnika opiera się na listach, np. 10 najlepszych książek tego roku, 10 ulubionych piosenek do ćwiczeń, 5 najlepszych wspomnień miesiąca, 7 kobiet, które mnie inspirują itd. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby takie listy zamieszczać w każdym innym pamiętniku (do czego gorąco zachęcam!), ale ten konkretny typ bazuje właśnie na takim schemacie.


Wiesz już, jak zacząć prowadzenie pamiętnika i znasz kilkanaście przykładów różnych jego form. Jeśli jesteś osobą początkującą, wierzę, że znalazłaś/eś tutaj potrzebną inspirację i że teraz przed Tobą już tylko pisanie.

Życzę cudownych pamiętnikowych odkryć!

1 komentarz

W zeszłym roku zaczęłam prowadzić sobie coś na kształt dziennika? pamiętnika? porannych stron? — nie do końca sama wiem. Wrzucam tam czasami przemyślenia, czasami plany, czasami żalę się samej sobie, czasami to śmietnik myśli. Staram się w nim pisać codziennie, nawet jak są to dwa zdania, i odkrywam jak bardzo pomaga mi to uwolnić się od niepotrzebnego stresu 🙂
A piszę to, bo jak zaczynałam, to sama zastanawiałam się jak? I żałuję, że nie znalazłam wtedy Twojego tekstu (bo go nie było!).
Plus, jeden z pozytywnych aspektów takiego pisania, to wyrabianie nawyku i przypominanie sobie jak się pisze po polsku 😉 Co przyda się pewnie też przy warsztatach „Zacznijmy od słowa” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *