Spacer po szczęście, Lucy Dillon
Przez ostatnie trzy dni chłonęłam niespiesznie historię przedstawioną na kartach Spaceru po szczęście, Lucy Dillon. Trafiłam w międzyczasie na parę pochlebnych opinii, nieustannie dziwiąc się, co też wszyscy w tej książce dostrzegają. Dla mnie była tendencyjna, przewidywalna i naciągana. Od razu orientowałam się kto z kim jest bądź bywał, kto jest kim i kim chce się stać. Główna bohaterka irytowała mnie ciągłym biadoleniem, a unoszący się wokół niej…